Czy jesteś zadowolony, że tu mieszkasz ? Co Cię cieszy a co denerwuje ? Wypełnij naszą ankietę, jej wyniki opublikujemy niebawem. Kliknij w ten pasek i poświęć nam max 10 minut.

Reklama

2020-11-06 10:00:00

Z archiwum

Krwawy kulig

Szkoła w Morawczynie była w czasie okupacji miejscem zebrań konspiracyjnych, punktem zbornym dla uchodzących za granicę. Schronienie znajdywali tu działacze polityczni i społeczni, oficerowie Wojska Polskiego. Wszystko za sprawą Wiktorii Baronówny, która dla miejscowych górali była przede wszystkim „nasą naucycielką”. Swoją działalność przypłaciła życiem. W grudniu 1943 roku została rozstrzelana przez Niemców. Poniżej drukujemy wspomnienia Tadeusza Morawy, działacza ruchu oporu na Podhalu, członka Armii Krajowej, świadka tamtych tragicznych dni.

Krwawy kulig

Rok 1943 był dla spraw Polski niepomyślny, a wyjątkowo ciężki dla ruchu oporu w kraju. W Warszawie 30 czerwca 1943 r. został aresztowany komendant główny Armii Krajowej gen. Stefan Rowecki „Grot”, zaś na Zachodzie 4 lipca 1943 r. w Cieśninie Gibraltarskiej, w katastrofie lotniczej zginął premier rządu i wódz naczelny gen. Władysław Sikorski. W wyniku działań wojennych i ciosów Armii Radzieckiej front wschodni wyraźnie zbliżył się do granic Polski. Trzecia Rzesza swą działalnością przypominała oszalałego mordercę, który znalazłszy się w sytuacji bez wyjścia, czuł potrzebę niszczenia wszystkiego, co żyło i co stanowiło jakąkolwiek wartość. Jednak walka z przemocą na terenach tzw. Generalnej Guberni trwała i przybierała na gwałtowności, zwłaszcza na Podhalu, w szczególnie trudnych warunkach. Tutaj, oprócz znienawidzonego wroga, dawała się we znaki groźna w swych poczynaniach i skutkach rodzima zdrada „krzeptowszczyzny”.

W górach podrywają się do walki oddziały partyzanckie. We wschodniej partii Gorców działa oddział partyzancki pod dowództwem „Zawiszy” i „Adama”, który z powodzeniem radził sobie z drobnymi oddziałami niemieckimi i posterunkami granatowej policji. Koło Turbacza miał swą siedzibę oddział BCH pod dowództwem „Orła”. Swoją działalność dywersyjną wymierzył głównie przeciwko poplecznikom „Goralenvolku”. Zachodnia część Nowotarszczyzny, rejon Czarnego Dunajca, Ratułowa, Odrowąża i Morawczyny objęte były już roczną działalnością oddziału dywersyjnego pod dowództwem Bolesława Duszy ps. „Szarotka”. To on właśnie zlikwidował kilku groźnych prowodyrów ,,krzeptowszczyzny” za to, że współpracując z okupantem, hańbą i zdradą próbowali kreślić historię tej odwiecznie polskiej ziemi (zlikwidowani zostali: Franciszek Latocha z Rogoźnika, Andrzej Bachula z Sieniawy i Kania z Czarnego Dunajca). W samym Nowym Targu czynione były gorączkowe przygotowania do generalnej rozprawy z hitlerowcami. Główną rolę w tych przygotowaniach odegrali: Jan Kabłak ps. „Halny”, mgr St. Czechówna ps. „Kama”, Wiktoria Baranówna, Lesław Kudela ps. „Trzcinka” oraz rotmistrz Włodzimierz Budarkiewicz ps. „Podkowa”. Druga połowa 1943 r. była coraz bardziej brzemienna w wydarzenia. Wróg atakuje, a w swej walce posługuje się bezwzględnymi metodami. Dochodzi do dwukrotnej pacyfikacji wsi Waksmund, w której zamordowano kilkaset osób. W zagadkowych okolicznościach zniknął „Szarota”. Jednocześnie gestapo zakopiańskie inspiruje i organizuje bandę „zwyrodnialców”, tzw. „freiwiligów”, którzy terroryzowali elementy patriotyczne Szaflar, Bańskiej, mordując dla celów rabunkowych rodzinę Gutów z Szaflar. Zadaniem tej bandy było również sianie zamętu oraz przenikanie do organizacji ruchu oporu celem ich rozpracowania.

Taką sytuację zastał w nowotarskiem major Adam Stabrawa ps. „Borowy”, który w październiku 1943 r. przybył na te tereny, aby zorganizować oddziały partyzanckie pod jednolitym dowództwem w 3 powiatach: sądeckim, limanowskim i nowotarskim. Z jego osobą wiąże się okres przełomowy w walce z okupantem na Podhalu. Ten zdolny i dzielny oficer z miejsca przystąpił do energicznej pracy. Nawiązał również kontakt z grupą ludzi Bolesława Duszy i postanowił wyjaśnić okoliczności jego śmierci. Wiadomo było, że jeszcze z końcem września 1943 r. „Szarotka” kwaterował ze swoimi ludźmi w Morawczynie, u gospodarza o przezwisku „Kosarek”. Stamtąd miał się udać w rejon Jabłonki, a następnie w Podtatrze, gdzie wszelki słuch o nim zaginął. Jednocześnie w tym samym czasie (wrzesień, październik, listopad 1943 r.) w Morawczynie oraz w jej okolicach pojawił się mężczyzna, który w zależności od sytuacji mówił o sobie, że jest Bolesławem Duszą lub że działa w jego imieniu, używając pseudonimu „Czarny”. Faktem jest, że miał jego raportówkę, a od września 1943 r. chodził w mundurze „Szarotki”. Był to człowiek inteligentny, choć źle mówił po polsku, co wzbudzało pewne podejrzenia. Wiadomo również było, że miał ze sobą zeszyt-notatnik, z którym się nie rozstawał i zawsze coś w nim skrzętnie notował. Przebywał okresowo w Ratułowie, Chochołowie, Bielance, Dziale, Pyzówce oraz Morawczynie, a po jego odejściu Gestapo najczęściej przeprowadzało aresztowania, i to wśród osób najbardziej patriotycznych.

Od Wiktorii Baranówny wiedziałem, że przychodził do szkoły w Morawczynie i że koniecznie chciał się z nami zobaczyć (ukrywałem się wtedy z por. Władysławem Rajskim, Stanisławem Dzioboniem ps. „Herkules” oraz Mieczysławem Batkiewiczem ps. „Topola”). Baranówna powiadomiła mnie, że 30 listopada 1943 r. będzie w szkole major Borowy i że mam przyjść na to spotkanie. Zgodnie z planem i w wyznaczonym terminie major udał się do Morawczyny i wchodząc na szkolne podwórko był świadkiem strasznej sceny - aresztowania przez Gestapo Baranówny. Zorientował się w grożącym mu niebezpieczeństwie, przeskoczył płot do sąsiedniego zabudowania gospodarza „Czartoryńskiego” i z walizeczką pełną dokumentów konspiracyjnych powrócił do Nowego Targu. Ja zaś kilka godzin później doszedłem do wsi Trute i tam od „warciorzy” dowiedziałem się, co zaszło w Morawczynie.

Wiktoria Baranówna jeszcze tej nocy została przewieziona do Zakopanego, do osławionego „Palace”, gdzie gestapowcy przystąpili do energicznego i okrutnego śledztwa. Lecz nauczycielka nie wydała nikogo. Mimo to Gestapo aresztowało w Morawczynie Stanisława Bieniasa, Stanisława Gąsiora, Franciszka Plewę i Florentynę Plewę. Stało się oczywiste, że ostatnie tragiczne wydarzenia były dziełem agenta Gestapo - „Czarnego”, który 9 grudnia 1943 r. został zastrzelony w Morawczynie, u gospodarza Bieniasa. Znalezione przy nim zapiski były dowodem jego zdradzieckiej działalności. - Po tych wydarzeniach część mieszkańców wsi w obawie przed represjami opuściła swoje domostwa, udając się do krewnych w inne okolice. Inni znów, mimo zimowej pory, ukrywali się w lesie. Po pewnym czasie ludność zmęczona i utrudzona zaczęła zwolna powracać do swoich domostw i codziennych zajęć. Wydawało się, że najgorsze już minęło i zapanuje spokój. Aż nadszedł 23 grudnia 1943 r. Ranek tego dnia był posępny i pochmurny - padał śnieg. Nic nie wskazywało, że wydarzy się coś nadzwyczajnego. Jeszcze przed południem ktoś zauważył u wlotu do wsi, pod kapliczką na tzw. Husiańskiej Hawierce, kilka sań - każde zaprzężone w parę koni. Widać było przez gęsto padający śnieg koło tych sań grupę ludzi rozmawiających i przeglądających jakieś dokumenty. Początkowo sądzono, że to pewnie „zrękowiny” (zaręczyny), że swaci ustalają warunki intercyzy przedślubnej przyszłych małżonków. Ale kiedy strojne konie w krakowskich uprzężach i z charakterystycznymi dla Podhala dzwonkami zbliżyły się do wsi, ktoś krzyknął: - Jezu, dyć to Niemce! Sanie obładowane esesmanami wolno posuwały się do wsi. Konie parskały, wykonując przy tym niespokojne ruchy, jakby wyczuwały śmierć, a dzwonki zawieszone na ich karkach dźwięczały przeraźliwe i ogłuszająco. Dopełnieniem tego obrazu była trwoga mieszkańców wsi oraz skowyt i szczekanie psów. Korowód sań zatrzymał się przed szkołą w Morawczynie, miejscem pracy Wiktorii Baranówny oraz długoletnim posterunkiem ruchu oporu, którego tak wytrwale i ofiarnie strzegła nauczycielka. Dopiero teraz ludność okolicznych domów zauważyła wśród licznych żandarmów dwie blade i na kość zmarznięte kobiety. Były to Florentyna Plewa i Wiktoria Baranówna.

Plewa wstała z sań i ściągając z siebie haftowany góralski serdak oraz chustkę wyszeptała: - To dla moich dzieci... Była to jej ostatnia wola. Powiedziała również ukradkiem sołtysowi, że zostały skazane na śmierć, a wyrok odczytano im pod kapliczką na Husiańskiej Hawierce. Baranówna, podobnie jak Plewa, także próbowała wstać z sań sama, lecz kilkutygodniowe śledztwo oraz jego skutki sprawiły, że jej ruchy były ociężałe i wykonywane z najwyższym trudem. Jeden z hitlerowców widząc to, próbował jej pomóc wstać, lecz Wiktoria odepchnęła go i wolnym krokiem podeszła na miejsce stracenia. Obydwie zmaltretowane i szepczące pacierz kobiety ustawiono twarzą do szkoły, w niewielkiej odległości od oddziału egzekucyjnego. Padły strzały z karabinów. Florentyna Plewa została trafiona śmiertelnie. Wiktoria, trafiona kulą w szyję i twarz, padła na bok. Krew spłynęła jej po policzkach i na usta. Zaczęła nimi gwałtownie poruszać, jakby chciała coś ważnego wypowiedzieć, lecz agonię przerwał jej gestapowiec dodatkowym strzałem w głowę z najbliższej odległości.

Żandarmi, po dokonaniu zbrodni, urządzili sobie na miejscu poczęstunek mocno zakrapiany alkoholem, nakazując sołtysowi pochowanie rozstrzelanych „bez wybryków”. Sami zaś mocno rozbawieni i ze śpiewem wsiedli do swoich sań udając się w stronę Ludźmierza. Tak wyglądał kulig nowoczesnych „kulturtragerów” urządzony w hitlerowskim wydaniu w przeddzień Świąt Bożego Narodzenia 1943 r. w Morawczynie, wsi położonej 5 km na północny zachód od Nowego Targu. Ludność Morawczyny nie posłuchała nakazu Niemców - obydwie kobiety pochowano zgodnie z obowiązującym obrządkiem i zwyczajami panującymi na Podhalu na cmentarzu parafialnym w Klikuszowej. Po okolicy zaś rozeszła się tragiczna wiadomość: Ni ma jus nasyj naucycielki... Po wojnie mieszkańcy Morawczyny wystawili na miejscu egzekucji pomnik z napisem: „Wiktoria Baran i Florentyna Plewa na tym miejscu zostały rozstrzelane przez Gestapo dnia 23 XII 1943 r. Cześć ich pamięci!”

Natomiast 22 grudnia 1946 r. Szkole Podstawowej w Morawczynie zostało uroczyście nadane imię Wiktorii Baranówny. Aktu nadania dokonał przedstawiciel Inspektoratu Szkolnego w Krakowie, inspektor Józef Niemczyk. Związek Nauczycielstwa Polskiego zaś ufundował stypendium im. Wiktorii Baranówny dla jednego z dzieci biednego nauczyciela. Kiedy przechodzę przez Morawczynę, myślami powracam do tamtych dni, tych dwu kobiet, i przychodzą mi do głowy słowa: Przeszłyście ziemię, pozostawiając dobroć. Przecież w tej właśnie wsi już w pierwszych tygodniach okupacji znaleźli schronienie działacze polityczni i społeczni oraz oficerowie Wojska Polskiego, kierowani tam przez wuja Wiktorii Baranówny, proboszcza parafii św. Katarzyny, ks. dra Franciszka Karabułę. To w tej szkole w latach 1939-1940 mieścił się punkt zborny dla uchodzących za granicę, szczególnie na Węgry. Tam też rozpoczęli w 1940 r. działalność konspiracyjną oficerowie WP, bracia Marian i Jan Dzwonkowie. Mieszkanie nauczycielki oraz szkoła były miejscem zebrań konspiracyjnych, w których brali udział nie tylko bracia Dzwonkowie, ale także między innymi: por. Władysław Bukowski, por. Bronisław Czaja, por. Władysław Sypka, por. Władysław Rajski, Jan Hajnos, mój brat Władysław i ja. Tam też rodziły się różne koncepcje dla kontrpropagandy.

U Wiktorii Baranówny znajdowała się „skrzynka pocztowa” w słupku ogrodzenia, z której co tydzień rozpowszechniana była prasa konspiracyjna, przywożona regularnie przez por. Sypkę z Krakowa. I wreszcie tam w 1943 r. znalazł oparcie Bolesław Dusza ps. „Szarotka” ze swym oddziałem. Tak pokrótce wyglądała działalność Wiktorii Baranówny. A w życiu codziennym? Kobieta troskliwa, dobra dla ludzi, chyląca się ku ich potrzebom, wrażliwa na ludzką krzywdę, zachowująca w swoim sercu dobroć dla wszystkich potrzebujących jej pomocy, nade wszystko zaś wobec dzieci. Urodzona oraz wychowana na wsi podkrakowskiej, w Zielonkach, po ukończeniu szkoły średniej pracowała na ziemi podhalańskiej i dla niej oddała swe młode życie.

Tadeusz Morawa
Tygodnik Podhalański 19/2002 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
niegoralen 2020-11-06 23:33:31
Jak ktoś pisze "armia radziecka", a nie sowiecka armia okupacyjna, to od razu wiadomo, że agent wpływu.
wit47 2020-11-06 14:01:14
Chyba w artykule chodzi o Wojciecha Duszę ps. "Szarota" ...
Marcus 2020-11-06 12:23:29
Trudne czasy, oby nigdy nie wróciły. Martwi za to jedno - bohaterów ubywa a przybywa zdrajców.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Dam do wynajęcia MIESZKANIE. Zakopane - Skibówki. Ok. 50 m2. Tel 794773872
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA ul. Kasprowicza Nowy Targ, uzbrojona, 568 m2, cena 290.000 zł. 600 931 295.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię GEODETĘ/ASYSTENTA GEODETY do biura w Zakopanem. Tel. 516 708 419, geotatry@gmail.com
  • POŻYCZKI
    POŻYCZKI POZABANKOWE DLA OSÓB FIZYCZNYCH I PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ T-- 694 567 002.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ STOLARZA Z PRAKTYKĄ, praca w Zakopanem - 607 331 363.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA, MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, FLIZY, PANELE itp. DACHY, OBRÓBKI BLACHARSKIE. 796 544 016.
  • USŁUGI | budowlane
    RMONTY, WYKOŃCZENIA. 882080371.
  • USŁUGI | budowlane
    SCHODY, PARAPETY - GRANITOWE, MARMUROWE, PRACE KAMIENIARSKIE. 882080371.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • PRACA | dam
    Fundacja Szczęśliwe Jutro zatrudni na stanowisko: DYREKTOR / WYCHOWAWCA Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej we Wróblówce k/Czarnego Dunajca. Wymagania: wykształcenie wyższe: pedagogiczne, pedagogika specjalna, psychologia, praca socjalna, nauki o rodzinie, resocjalizacja, pedagogika opiekuńczo-wychowawczą, lub podyplomowe (psychologia, pedagogika, nauki o rodzinie, resocjalizacja); min.3-letni staż pracy z dziećmi lub rodziną. Wynagrodzenie: 4500zł brutto. Kontakt: biuro@szczesliwe-jutro.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Zdecydowanie DOM lub PENSJONAT W ZAKOPANEM. Może być do remontu. 666 535 535.
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo Budowlane Sikora zatrudni kierownika robót budowlanych, majstra budowlanego. 602629623sikorapbt@interia.pl
    Tel.: 602629623
    E-mail: sikorapbt@interia.pl
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo Budowlane Sikora zatrudni pracowników w zawodzie: malarz, murarz, cieśla, zbrojarz, pracownik budowlany. 602629623sikorapbt@interia.pl
    Tel.: 602629623
    E-mail: sikorapbt@interia.pl
  • PRACA | dam
    Stacja Narciarska Szymoszkowa poszukuje, na sezon zimowy, pracowników na następujące stanowiska: - obsługa bramek - utrzymanie stoku - parkingowy - segregowanie odpadów komunalnych Więcej informacji pod nr tel.: 601 628 584
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • USŁUGI | inne
    STUDNIE - WIERCENIE STUDNI GŁĘBINOWYCH, PROJEKTOWANIE, DOKUMENTOWANIE, POZWOLENIA WODNOPRAWNE, GEOLOGIA INŻYNIERSKA, GEOTECHNIKA, NADZORY GEOLOGICZNE, GEOLOGIA W PROCESIE INWESTYCYJNYM. 606/6057 ; 12biuro@mhgeo.plmhgeo.pl. 606605712biuro@mhgeo.plwww.mhgeo.pl
    Tel.: 606605712
    E-mail: biuro@mhgeo.pl
    WWW: www.mhgeo.pl
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI MASZYNOWE, CEMENTOWO-WAPIENNE, GIPSOWE. Zapewniamy własny materiał. Wysoka jakość i doświadczenie. Szybkie terminy realizacji. 572 090 568.
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Obsługa domków i apartamentów. 788 633 633, www.zarzadzanieapartamentami.info
    WWW: www.zarzadzanieapartamentami.info
2021-01-21 15:15 Wiktorek potrzebuje pomocy 2021-01-21 15:04 Zmarł Stefan Jakubiak, znany nauczyciel, pianista, przewodnik tatrzański 2021-01-21 14:54 K2 I SZERPOWIE 2021-01-21 14:30 Spowodował groźną kolizję i uciekł 2021-01-21 14:15 Jaki są Wasze noworoczne postanowienia? Czy jesteście im wierni? 2021-01-21 13:30 Babcia pod szczególnym nadzorem 2021-01-21 13:10 Podróż przez Pakistan 2021-01-21 12:45 Wiosenna pogoda na Podhalu 2021-01-21 12:15 Na Podhalu 17 nowych przypadków zakażenia koronawirusem 3 2021-01-21 12:06 Prywatna opieka medyczna dla dziecka – czy to się opłaca? 2021-01-21 11:45 Czwartkowy jarmark w minorowych nastrojach 3 2021-01-21 11:30 Pomóżmy odnaleźć Dori 2021-01-21 10:45 Życzenia na Dzień Babci i Dziadka (WIDEO) 2021-01-21 10:00 Zatrzęsło Podhalem 1 2021-01-21 09:30 W Tatrach wieje halny. Będzie coraz cieplej 2021-01-21 09:00 Strażnik nie od parady 2 2021-01-21 08:00 Do końca stycznia można się starać o dodatkowy zasiłek opiekuńczy 2021-01-21 07:00 Oni mają dość 2021-01-20 22:00 Biegiem po śniegu 1 2021-01-20 21:14 Ludzka władza 2021-01-20 20:30 W aptece w Zakopanem Gripex kosztuje prawie 39 zł, a w internecie... 16 2021-01-20 19:59 Na Krupówkach śnieżne góry 1 2021-01-20 19:44 Podróż po smakach Spisza 2021-01-20 19:13 Na Krupówkach nie ma może tłumów, ale pusto też nie jest 4 2021-01-20 18:59 Jurorzy Góralskiego Karnawału 2021-01-20 18:33 Ocalić od zapomnienia 2021-01-20 18:15 Sesja jak express 4 2021-01-20 17:30 Szczepienia w Szczawnicy 2021-01-20 16:39 Ognisty zachód słońca nad Zakopanem. Co nam przyniesie? 2 2021-01-20 16:00 Oznakowanie prawidłowe, ale niewidoczne 2021-01-20 15:15 Kiedy śmieci. Darmowa aplikacja 3 2021-01-20 14:30 Pobiegamy pod reglami i na Olimpie 3 2021-01-20 13:45 Ta sama treść, różni nadawcy - więc niech się minister martwi 2 2021-01-20 12:59 Sądy kasują kary, które nakłada sanepid 21 2021-01-20 12:15 Tak pięknie jest na Kasprowym (WIDEO, ZDJĘCIA) 1 2021-01-20 11:30 Czy przedsiębiorcy na Podhalu powinni otwierać swoje biznesy (SONDA) 19 2021-01-20 10:35 Prawie 7 tys. zakażeń w Polsce, 8 na Podhalu. Bardziej dokładne dane 1 2021-01-20 10:00 Nasze Beverly Hills 2021-01-20 09:43 Może ktoś rozpoznaje tego psa. Błąka się po Rabce 2021-01-20 09:29 Poranek na nartach w Dolinie Małej Łąki (WIDEO) 2021-01-20 09:00 Gmina dowiezie na szczepienie 2021-01-20 08:00 Segregacja, kody i kontrole 13 2021-01-19 21:30 Światełko w kanale 2021-01-19 20:45 Kolędnicy z Lubomierza (WIDEO) 2021-01-19 20:00 Mundurowi bezdomnym 2021-01-19 19:45 Czy jesteście zadowoleni z warunków życia w Waszej miejscowości? ANKIETA 14 2021-01-19 19:15 Nowotarski kirkut w tym roku czeka odnowienie 2021-01-19 19:00 Wydawnictwa historyczne. Konkurs dla czytelników 2021-01-19 18:30 Jak przyciągnąć przedsiębiorców 2 2021-01-19 17:45 Zmienne Gorce
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-01-21 14:25 1. Świeże powietrze ???? 2021-01-21 14:22 2. Na pewno chodziło Wam o świeże powietrze? 2021-01-21 14:18 3. No z tym świeżym powietrzem to przesadziliście... 2021-01-21 14:04 4. Do stasek - nie pij już dzisiaj albo odstaw klawiaturę :) 2021-01-21 13:42 5. Potrzebni jak rzep na tylku.Zlikwdowac,pieniądze przeznaczyć na dodatkowe etaty dla policji. 2021-01-21 13:37 6. My już mamy swój narodowy szczep - pis. 2021-01-21 12:35 7. W Wielkiej Brytani jest nowa odmiana która już dotarła do Polski A dlaczego nie mamy swojego -Narodowego, Polskiego Szczepu???? Cały czas tylko zagraniczne. Polska jako dumny i niezależny kraj powinna mieć własny szczep. 2021-01-21 12:26 8. Bucowina już od dawna jest gminą policyjną i tyle 2021-01-21 11:39 9. @FF, na sprawdzonych, skutecznych, tanich lekach nie da się zarobić. Dlatego koncerny wymyślają "cuda na kiju" by móc je opatentować a reklamami wmówić nam że ich potrzebujemy dla zdrowia. A jak chodzi o zdrowie to cena nie gra roli. I tak nami pogrywają. Dlatego im mniej reklam obejrzycie tym będziecie zdrowsi. Zdrowia i rozumu! 2021-01-21 11:33 10. Jeśli podzielimy ilość interwencji na ilość dni w roku to wychodzi 2,77 interwencji dziennie. Raczej nie ma się czym chwalić. Szczególnie w sezonie grzewczym powinno ich być wielokrotnie więcej. Tylko 75 kontroli palenisk a smog dalej ma się dobrze. Ilość wystawionych mandatów też jest "porażająca". Ciepłe posadki i tyle. Czasem trzeba coś wykazać w statystykach żeby nas nie zlikwidowali. Dlatego straże gminne mają taki słaby wizerunek w społeczeństwie.
2020-12-24 22:33 1. A poprawność noszenia maseczek w miejscach publicznych i w czasie zgromadzeń??? Kilka osób z tych fotek kwalifikuje się do nałożenia mandatu .... 2020-12-24 22:29 2. Fajny przegląd kto ma głęboko w poszanowaniu zasłanianie ust i nosa .... 2020-12-23 20:08 3. @druh Marek. Puknij się, ciężkie czasy dla młodych. W tamtych czasach mieli więcej możliwości. 2020-12-17 22:28 4. Oooo....To są moje widoki, dzięki Zośka, ale Tobie za dobrze, nej, dobrze ześ nie chytro i dajes nom sie napatrzeć. Wesołych Świąt i Pomyślności w Nowym Roku! Ale sie porobiyło na świecie, cy to sie kiedy skońcy? , Cy s nami, ludziskami fcom zrobić koniec, he? Żałosne są te komentarze. A cemu Lempart nie strajkuje? Nie dziwota , ze po tyk strajkach w całej Polsce wirus Covid-19 szaleje. Ze mnie on jesce nie dopod, to sie dziwuje.... Zdrowio do chuściny i tego, tamtego, hawtego syćkim zyce. Hej! 2020-12-16 13:35 5. Nie kuś mnie piękna. 2020-12-15 20:05 6. @druch Marek pewnie myślał o Frasyniuku poniżanym i żyjącym w nędzy 2020-12-14 17:23 7. Druh Marek... Pożyteczny druh Marek. Myśl, młody myśl... bądź jak pożyteczny druh Marek! 2020-12-13 21:55 8. Gdyby nie dojrzałość polityczna i odwaga ówczesnego przywództwa NSZZ Solidarność, Episkopatu Polski, KOR,organizacji pozarządowych a przede wszystkim klasy robotniczej wielkich zakładów dalej siedzieliśmy w PRL-u. Również po stronie rządowej znaleźli się ludzie ,dla których spokój społeczny i losy Polski były ważniejsze od partyjnych sztandarów. Stan wojenny pochłonął wiele ofiar, ale ich śmierć nie poszła na marne.Nie jesteśmy w RWPG,w Układzie Warszawskim, nie czekamy na paszporty i godzinami na granicach. Możemy rozwijać kraj dzięki pomocy z Unii Europejskiej i kształcić młodzież na zagranicznych uniwersytetach. Chętni do pracy za granicą przywożą twardą walutę i inwestują w lokalne rodzinne firmy. To wszystko dzięki tym ,którzy 13.grudnia 1981 r siedzieli w wiezieniach poniżani i pałowani. Dzisiaj wielu z nich jest zapomnianych, żyją skromnie a często są poniżani przez tych ,którzy trzęśli portkami i siedzieli cicho . Ci co 13.grudnia spali do południa dzisiaj rządzą i spijają miody jakie daje władza. Niestety, dawna bojowa Solidarność stała się przybudówką PiS-u. Oto jak jest ironia losu! 2020-12-11 20:14 9. Ładnie ale wolę wiosnę/lato/jesień. Nie lubię zimy, bardzo. 2020-12-07 11:10 10. Precz z komuną
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania

Album TP