Reklama

2020-06-08 10:00:00

Z archiwum Tygodnika

Ponad dwa tygodnie płynęliśmy do Ameryki zamknięci w kontenerze

... Tego koszmaru nie zapomnę do końca życia ... Tak dramatycznie zaczynał się tekst Jurka Jureckiego w 1994 w Tygodniku Podhalańskim. Dziś nie mamy już wiz do USA, ale ciągle, tam za Wielką Wodą, są osoby, które dostały się tam w nieludzki sposób. Tych przeżyć nie da się wymazać z pamięci.

Wymarzona Ameryka

"... do Konsulatu Amerykańskiego w Krakowie, miałem zgłosić się w wyznaczonym terminie. Po przyjeździe znalazłem się wśród kilkudziesięciu osób, oczekujących na przyjęcie przez konsula. Zgodnie z wcześniejszymi zaleceniami miałem przy sobie plik starannie przygotowanych dokumentów. Zaproszenie, korespondencję z moją amerykańską rodziną, wyciąg z konta dolarowego, dowód rejestracyjny samochodu, dowód własności swojego domu i parceli, wypełnione wnioski, komplet zdjęć. Jestem starszą osobą i praca w obcym kraju mnie nie interesuje. Nie przekonał mnie Pan - usłyszałem, po dwóch godzinach oczekiwania, od konsula, który łamaną polszczyzną informował mnie o odmowie wydania amerykańskiej wizy.... - to fragment listu, jaki trafił niedawno do Tygodnika Podhalańskiego. - ... Tutaj w amerykańskim konsulacie, nikt nie mówi proszę ani przepraszam. Ludzi traktuje się bardzo źle. Nikt nie odważy się jednak protestować. Boją się, że nie otrzymają wizy. W większości tę odmowę otrzymują. Później, bez słowa, opuszczają konsulat. Na ten temat nie mówi się głośno, to jest temat tabu...

Intruzi w konsulacie

Każdego dnia przed Konsulatem Amerykańskim w Krakowie ustawiają się w kolejce setki osób. Są w różnym wieku. Łączy ich jedno - marzenie wyjazdu do Ameryki. Zapewne większość zamierza tam zarobić duże pieniądze. Są i tacy, którzy do USA jadą w odwiedziny. Nie potrzebują zarabiać. Dla nich odmowa przyznania wizy jest dużym zaskoczeniem. Coraz częściej pojawiają się osoby, które chcą wyjechać do Stanów, aby zwiedzić ten kraj. W amerykańskim konsulacie ten argument jest niewystarczający.

W Krakowie regułą jest odmowa wydania wizy. Kilka tygodni temu, dwójka właścicieli znanej zakopiańskiej wypożyczalni kaset, otrzymała główną nagrodę od jednej z amerykańskich firm, zajmujących się produkcją kaset video. Nagrodą miał być kilkutygodniowy pobyt w Los Angeles. Szczęście trwało jednak krótko. Oboje otrzymali odmowę wydania wizy. Byli tak zdziwieni, że już nie pamiętają jakich słów użył konsul, uzasadniając odmowę. Pamiętają tylko, że traktowani byli jak intruzi. Po stanowczej interwencji pracowników firmy, która organizowała konkurs, wizy zostały wydane. Tego typu przypadki nie przynoszą chwały amerykańskim władzom konsularnym.

Do Ameryki bez wizy

....Długo zastanawiałam się, zanim wysłałam ten list. Ale myślę, że ludzie powinni się o tym dowiedzieć. Mam dwadzieścia osiem lat i od kilku miesięcy mieszkam w małym amerykańskim miasteczku, uczę się języka. Do Polski wracam pod koniec roku. W moim paszporcie nie ma wizy. Do USA przyjechałam wraz z kilkunastoma osobami, zamknięta w ogromnym kontenerze. W mojej rodzinnej wiosce większość młodych ludzi zamierza, bądź już wyjechała do Ameryki. Tylko nielicznym udało się zdobyć wizę.

O tym, że na Podhalu są ludzie, którzy organizują przejazd do Ameryki bez wizy, wiedziałam od dawna. Sama od początku odrzucałam tę myśl, głównie z powodów finansowych. Gdy w Krakowie otrzymałam odmowę wizy, zastanawiałam się co zrobić. Tatuś napisał do mnie z USA, że bardzo za mną tęskni i gotów jest zapłacić każdą cenę. K., to człowiek do którego trafiłam. Był grzeczny, ale podejrzliwy. Kazał mi zgłosić się za kilka dni. Później powiedział, że wszystko kosztować będzie 7 tys. dolarów. O terminie wyjazdu zostanę powiadomiona.

Do Holandii kolejką

Po raz pierwszy wszyscy spotkaliśmy się na zakopiańskim dworcu. Było nas piętnaście osób w różnym wieku. Większość młodych dziewcząt. O terminie wyjazdu dowiedzieliśmy się kilka dni wcześniej. K. zapewniał nas, że wszystko będzie dobrze.

Podróż koleją trwała kilka dni. Na początku było bardzo wesoło. Do Holandii przyjechaliśmy już bardzo zmęczeni. Zaprowadzono nas do jakiejś piwnicy. Tutaj mieliśmy czekać na człowieka, który zaprowadzi nas na statek. Po kilkunastu godzinach oczekiwania, byliśmy trochę zdenerwowani. Hania z Ratułowa, najmłodsza dziewczyna w naszej grupie, trochę zachorowała. Miała gorączkę. Mówiła, że w chce wrócić do Polski. Minęła północ, gdy K. przyprowadził do nas dwóch barczystych mężczyzn. Nie mówili po polsku. K. używał dziwnych słów. Starał się mówić po niemiecku, używając naszej góralskiej gwary. Nie wiem, czy oni go zrozumieli, w każdym razie kazali nam iść za sobą. Całą drogę milczeliśmy. Trzymałam Anię za rękę. Bałam się. W porcie, na ogromnym placu, stały równo ułożone potężne kontenery. W jednym uchylony był właz. Kazali nam szybko wejść do środka.

Początek koszmaru

Gdybym wówczas wiedziała co nas czeka, nikt nie zmusiłby mnie do wejścia do tego kontenera. Wewnątrz było ciemno. Mówiliśmy szeptem. Wcześniej K. kilkakrotnie przypominał nam, abyśmy zachowywali się cicho. Zastanawiałam się czy w tym pomieszczeniu, przypominającym ogromną skrzynię, wystarczy dla nas wszystkich powietrza.

Jasiek z Cichego - znałam go, bo chodził ze mną do budowlanki - powiedział, że najlepiej będzie jak położymy się spać. Długo nie mogliśmy usnąć. Hania płakała. Miała chyba bardzo, wysoką temperaturę. Ustaliliśmy, że później uchylimy lekko właz, aby przewietrzyć i opróżnić pudełko, które służyć nam miało jako ubikacja. Nie wiem czy zasnęłam. Kilka godzin później usłyszałam na zewnątrz jakieś glosy. W kilku miejcach były małe szczeliny, przez które wpadał promień światła. Jesteśmy zamknięci od zewnątrz - usłyszałam głos jednej z dziewczyn. Rzeczywiście o otwarciu włazu nie było mowy. Zaczęliśmy się modlić. Później chyba zasnęłam. Gdy się obudziłam, młody chłopak, który cały czas bardzo mi się przyglądał powiedział, że jesteśmy już na morzu. Zrobiło się wesoło.

Pierwsze dwa dni upłynęły nam zupełnie spokojnie. Cicho śpiewaliśmy nasze góralskie przyśpiewki, zjadaliśmy kanapki Często modliliśmy się na glos. Powoli przyzwyczajałam się do potwornego zapachu. Sama każdego dnia przebierałam się. Prawdziwy koszmar zaczął się po trzech dniach. Było potwornie gorąco. Wszyscy leżeliśmy półprzytomni. Powoli zaczęło nami kołysać. Pierwsza zaczęła wymiotować Hania. Wciąż miała gorączkę, a do tego ta morska choroba. Co działo się później, można było przewidzieć. Aby opanować sytuację, wyciągaliśmy rzeczy z reklamówek. Nikt już nie dbał o ubrania, które walały się po podłodze. Ktoś zaczął gwałtownie tłuc pięścią w blachę. Ktoś inny usiłował mu w tym przeszkodzić.

Umieraliśmy

Mijał tydzień. Upał, smród, brak powietrza. Ta straszna cisza. Powoli kończyła się woda. Na jedzenie już nikt nie miał ochoty. Sama myśl o tym naszym specjalnym miejscu, odbierała ochotę na wszystko. Brak możliwości zachowania higieny był szczególnie dotkliwy dla dziewczyn. Dzięki Bogu Hani spadła gorączka, ale była bardzo słaba. Ciągle mówiła, że chce wrócić do domu. Bardzo dzielna była pani Marysia. Najstarsza z osób, które z nami jechały. Góralka, chyba z Murzasichla, cały czas wszystkich pocieszała. Później sama się załamała. Ciągle mówiła o sobie, że taka stara, a taka głupia. Ale nawet te słowa mnie osobiście bardzo pomagały.

Nie wiedzieliśmy gdzie jesteśmy i jak długo płyniemy. Nie zapomnę historii, którą opowiedział nam Andrzej - góral z Maruszyny. Mówił, że o amerykańską wizę starał się kilkakrotnie. Zdecydował się na ten wyjazd, aby w Ameryce znaleźć swojego zięcia, który zostawił żonę i trójkę dzieci. Od trzech lat nie dał znaku życia. Jeden chłop w Zakopanem obiecał mu załatwić wizę. Wziął 3 tys. dolarów i tyle go widział. Na tę podróż, 7 tys. dolarów zbierała cała rodzina jego i zięcia. Mijały kolejne dni. Już nikogo nie dziwiło, gdy ktoś zaczynał głośno płakać. Znowu zaczęło kołysać. Wszystko zaczynało się od nowa.

Pewnego dnia zwróciliśmy uwagę, że statek nie porusza się. Być może jesteśmy gdzieś w jakimś porcie w drodze do Ameryki - zastanawialiśmy się, gdy nagle tuż obok usłyszeliśmy jakieś głosy. Przez maleńką szparę ktoś zauważył kilku mężczyzn w mundurach. Słyszeliśmy, jak tuż obok otwierany są kontenery. Później wszystko ucichło. W kontenerze byliśmy jeszcze przez cztery dni. Ten czas minął nam na nasłuchiwaniu, czy ktoś po nas idzie. To były dni, podczas których prawie umieraliśmy.

Nagłe wszystko potoczyło się bardzo szybko. Ktoś otworzy! właz. Wyciągali nas pojedynczo. Nie mogliśmy utrzymać się na nogach. Ktoś po polsku krzyczał, abyśmy się pospieszyli: Nic nie widziałam. Oprzytomniałam, gdy zobaczyłam tatę. Jezu, jak wy wyglądacie - usłyszałam na przywitanie... Każdego miesiąca w ten sposób przedostaje się do Ameryki kilkanaście osób. Równocześnie, po opłaceniu kosztów, do kieszeni kilku cwaniaków trafia miesięcznie kilkadziesiąt tysięcy dolarów.

Jurek Jurecki

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo-wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Dam do wynajęcia MIESZKANIE. Zakopane - Skibówki. Ok. 50 m2. Tel 794773872
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA ul. Kasprowicza Nowy Targ, uzbrojona, 568 m2, cena 290.000 zł. 600 931 295.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię GEODETĘ/ASYSTENTA GEODETY do biura w Zakopanem. Tel. 516 708 419, geotatry@gmail.com
  • POŻYCZKI
    POŻYCZKI POZABANKOWE DLA OSÓB FIZYCZNYCH I PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ T-- 694 567 002.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ STOLARZA Z PRAKTYKĄ, praca w Zakopanem - 607 331 363.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA, MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, FLIZY, PANELE itp. DACHY, OBRÓBKI BLACHARSKIE. 796 544 016.
  • USŁUGI | budowlane
    RMONTY, WYKOŃCZENIA. 882080371.
  • USŁUGI | budowlane
    SCHODY, PARAPETY - GRANITOWE, MARMUROWE, PRACE KAMIENIARSKIE. 882080371.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • PRACA | dam
    Fundacja Szczęśliwe Jutro zatrudni na stanowisko: DYREKTOR / WYCHOWAWCA Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej we Wróblówce k/Czarnego Dunajca. Wymagania: wykształcenie wyższe: pedagogiczne, pedagogika specjalna, psychologia, praca socjalna, nauki o rodzinie, resocjalizacja, pedagogika opiekuńczo-wychowawczą, lub podyplomowe (psychologia, pedagogika, nauki o rodzinie, resocjalizacja); min.3-letni staż pracy z dziećmi lub rodziną. Wynagrodzenie: 4500zł brutto. Kontakt: biuro@szczesliwe-jutro.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Zdecydowanie DOM lub PENSJONAT W ZAKOPANEM. Może być do remontu. 666 535 535.
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo Budowlane Sikora zatrudni kierownika robót budowlanych, majstra budowlanego. 602629623sikorapbt@interia.pl
    Tel.: 602629623
    E-mail: sikorapbt@interia.pl
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo Budowlane Sikora zatrudni pracowników w zawodzie: malarz, murarz, cieśla, zbrojarz, pracownik budowlany. 602629623sikorapbt@interia.pl
    Tel.: 602629623
    E-mail: sikorapbt@interia.pl
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • USŁUGI | inne
    STUDNIE - WIERCENIE STUDNI GŁĘBINOWYCH, PROJEKTOWANIE, DOKUMENTOWANIE, POZWOLENIA WODNOPRAWNE, GEOLOGIA INŻYNIERSKA, GEOTECHNIKA, NADZORY GEOLOGICZNE, GEOLOGIA W PROCESIE INWESTYCYJNYM. 606/6057 ; 12biuro@mhgeo.plmhgeo.pl. 606605712biuro@mhgeo.plwww.mhgeo.pl
    Tel.: 606605712
    E-mail: biuro@mhgeo.pl
    WWW: www.mhgeo.pl
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI MASZYNOWE, CEMENTOWO-WAPIENNE, GIPSOWE. Zapewniamy własny materiał. Wysoka jakość i doświadczenie. Szybkie terminy realizacji. 572 090 568.
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Obsługa domków i apartamentów. 788 633 633, www.zarzadzanieapartamentami.info
    WWW: www.zarzadzanieapartamentami.info
2021-01-22 21:21 Czy 26 tys. zł to nie za mało 2021-01-22 20:30 Czołgiem do schroniska w Pięciu Stawach (WIDEO) 1 2021-01-22 19:45 Poniatowskiego do remontu 2021-01-22 19:00 W sobotę otwiera się pierwsza restauracja na Krupówkach 7 2021-01-22 18:15 Między wójtem a ministrem 2 2021-01-22 18:02 Śmiertelne potrącenie pieszego na zakopiance. Droga zablokowana 11 2021-01-22 17:31 W Tatrach spadnie metr śniegu? 2021-01-22 17:10 Gdy odwodnienie szwankuje 7 2021-01-22 17:08 Zmarł były naczelnik Grupy Tatrzańskiej GOPR 2021-01-22 16:45 Świętowanie bez wnuków 2021-01-22 16:10 Górale z Chicago zdobywają Kolorado 2 2021-01-22 15:40 Jest separator krwi pod Giewontem 2 2021-01-22 15:15 Uszkodzona reliktowa sosna zabezpieczona 6 2021-01-22 14:48 Pijacka przejażdżka zakończona w rowie 4 2021-01-22 14:28 Śniegu na Krupówkach już nie ma 3 2021-01-22 13:45 Hotel Bania jak uzdrowisko i przyjmuje gości 13 2021-01-22 13:21 Urząd miasta zorganizuje dowóz na szczepienie 2 2021-01-22 13:00 Skażenie w miejskim wodociągu - przegotuj wodę zanim się napijesz 4 2021-01-22 12:49 Turysta czekał na ratowników w nocy w wykopanej jamie w śniegu 2021-01-22 12:30 Mistrz i uczeń kolędują 2021-01-22 12:16 Ta branża przeżywa hossę 2 2021-01-22 12:00 Michał Borzęcki rezygnuje z mandatu 2021-01-22 11:32 Klemens na spacerze z dziadkiem Adamem. Dziadkom życzymy wszystkiego najlepszego 2 2021-01-22 11:30 Nowy sposób na rejestrację do szczepienia. Trzeba wysłać SMS 1 2021-01-22 11:05 Cztery nowe zakażenia na Podhalu 2021-01-22 11:00 Puchar Świata w Lahti – zapowiedź! 2021-01-22 10:44 Jestem z Zakopanego, zarejestrowano mnie na szczepienie w... Krynicy 6 2021-01-22 10:30 XXV Gwiaździsty Zlot Turystyczny Szlakami św. Jana Pawła II 1 2021-01-22 10:00 Z rodu Bujaków 2021-01-22 09:44 Strzeżcie się internetowych oszustów 2021-01-22 09:18 Alarm smogowy w Mieście - lepiej nie wychodźmy z domu 2 2021-01-22 09:17 Pieszy leżał na drodze - znamy więcej szczegółów wczorajszej tragedii 2021-01-22 09:00 Szczepionka z dowozem 2021-01-22 08:30 Kolędy, pastorałki i pieśni bożonarodzeniowe 2021-01-22 08:09 Śmierć na Trakcie Papieskim 2021-01-22 08:00 Na Kasprowym wieje już 136 km na godz. 2021-01-22 07:00 Ruszyła rejestracja seniorów +70. Problemy z infolinią (WIDEO) 2021-01-21 23:01 Ratownicy górscy badają pokrywę śnieżną (WIDEO) 2021-01-21 22:21 Potrącenie pieszego 1 2021-01-21 22:00 Kolędowanie z Młodą Podhalańską Filharmonią 2021-01-21 22:00 Strażacy mają nowy samochód (WIDEO) 4 2021-01-21 21:30 Apis wraca do gry 5 2021-01-21 20:45 CudoTwórcy z Pienin i Gorców (WIDEO) 1 2021-01-21 20:20 Liczy się każda złotówka. Trwa zbiórka pieniędzy na leczenie Marka 4 2021-01-21 20:00 Napisz wiersz o górach 2021-01-21 19:15 Budżet drogi 4 2021-01-21 18:45 Mapa zagrożeń ma wzięcie 1 2021-01-21 18:00 Regulujcie drogi 1 2021-01-21 17:15 Sołtys wali z grubej rury 5 2021-01-21 16:30 Znów czarne chmury nad rabczańskim przedszkolem 4
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-01-22 23:23 1. Strażaków sie nie czepiaj. Wykorzystuje się ich do kazdej pracy na terenie gminy. 2021-01-22 23:10 2. Pani Ella rozumiem ze byla Pani i korzystala z tej formy sportu ? Czy raczej zal d... sciska? 2021-01-22 22:47 3. Potrącenie pieszego (śmiertelne) nie miało miejsca na przejściu dla pieszych tylko na Zakopiance ponadto 30m dalej była kładka a nawet dwie, pieszy przechodzić pomiędzy barierkami w miejscu niedozwolonym dla pieszych. Bardzo często przytrafiają mi się podobne sytuacje gdzie na Zakopiance bez odblasków i w dodatku ubrani na czarno piesi idą a jeśli ich stracisz to jeszcze cię wysuwają. Współczuje Pani która go nie widziała i nie miała czasu na reakcje bo teraz do końca życia będzie o tym myśleć. A do innych osób zastanówcie się gdzie przychodzicie przez jedzie i patrzcie a nie wchodźcie na jezdnie bo wam wolno. Również osoby które nie są z tych okolic proszę o nie wypowiadanie się 2021-01-22 22:32 4. A gdzie szarik 2021-01-22 21:33 5. Uwaga kierowcy jadący z Krościenka ulicą Główną w Szczawnicy. Ktoś umyślał sobie przejście dla pieszych w rejonie budynku 125 obok słupa, który to przysłania oczekującą osobę nawet w biały dzień. Jakiekolwiek zwolnienie jadącego autem (auta dostawcze, sklep i parkujące) pieszy na tym przejściu odbiera błędną informację i ku zdziwieniu kierowcy wychodzi zza słupa. 2021-01-22 21:20 6. Tak w temacie otwierania biznesu. Biznesmen z Witkiewicza, który już otworzył - "Jaga", nie ma za wielu klientów, to w tym pustych przebiegach mógłby odśnieżyć chodnik/tą breję przed cukiernią, trudno przejść. 2021-01-22 21:18 7. Nyj tak strazacy dostajom auto za grubom kase juz setne z kolei a droga woło o pomste do nieba dejciy spokoj z takimi Bukowianskimi żądami 2021-01-22 21:08 8. @lewy migacz. Oj źle z tobą. Tak sam do siebie. 2021-01-22 20:59 9. DW w Małopolsce są w opłakanym stanie. W jednym roku robi się nawierzchnię a w następnym kratki burzowe. W zasadzie tam po wsiach gdzie buduje się tak modne chodniki (krawężniki) z kostki brukowej, to zapomina się o kanalizacji burzowej. Z czasem ta kostka zarasta trawą. Czas na zmiany w zarządzie. 2021-01-22 20:49 10. Marku! Szybkiego powrotu do zdrowia jesteśmy z Tobą . Pozdrawiamy Cię gorąco. Ania i Wiesiek.
2020-12-24 22:33 1. A poprawność noszenia maseczek w miejscach publicznych i w czasie zgromadzeń??? Kilka osób z tych fotek kwalifikuje się do nałożenia mandatu .... 2020-12-24 22:29 2. Fajny przegląd kto ma głęboko w poszanowaniu zasłanianie ust i nosa .... 2020-12-23 20:08 3. @druh Marek. Puknij się, ciężkie czasy dla młodych. W tamtych czasach mieli więcej możliwości. 2020-12-17 22:28 4. Oooo....To są moje widoki, dzięki Zośka, ale Tobie za dobrze, nej, dobrze ześ nie chytro i dajes nom sie napatrzeć. Wesołych Świąt i Pomyślności w Nowym Roku! Ale sie porobiyło na świecie, cy to sie kiedy skońcy? , Cy s nami, ludziskami fcom zrobić koniec, he? Żałosne są te komentarze. A cemu Lempart nie strajkuje? Nie dziwota , ze po tyk strajkach w całej Polsce wirus Covid-19 szaleje. Ze mnie on jesce nie dopod, to sie dziwuje.... Zdrowio do chuściny i tego, tamtego, hawtego syćkim zyce. Hej! 2020-12-16 13:35 5. Nie kuś mnie piękna. 2020-12-15 20:05 6. @druch Marek pewnie myślał o Frasyniuku poniżanym i żyjącym w nędzy 2020-12-14 17:23 7. Druh Marek... Pożyteczny druh Marek. Myśl, młody myśl... bądź jak pożyteczny druh Marek! 2020-12-13 21:55 8. Gdyby nie dojrzałość polityczna i odwaga ówczesnego przywództwa NSZZ Solidarność, Episkopatu Polski, KOR,organizacji pozarządowych a przede wszystkim klasy robotniczej wielkich zakładów dalej siedzieliśmy w PRL-u. Również po stronie rządowej znaleźli się ludzie ,dla których spokój społeczny i losy Polski były ważniejsze od partyjnych sztandarów. Stan wojenny pochłonął wiele ofiar, ale ich śmierć nie poszła na marne.Nie jesteśmy w RWPG,w Układzie Warszawskim, nie czekamy na paszporty i godzinami na granicach. Możemy rozwijać kraj dzięki pomocy z Unii Europejskiej i kształcić młodzież na zagranicznych uniwersytetach. Chętni do pracy za granicą przywożą twardą walutę i inwestują w lokalne rodzinne firmy. To wszystko dzięki tym ,którzy 13.grudnia 1981 r siedzieli w wiezieniach poniżani i pałowani. Dzisiaj wielu z nich jest zapomnianych, żyją skromnie a często są poniżani przez tych ,którzy trzęśli portkami i siedzieli cicho . Ci co 13.grudnia spali do południa dzisiaj rządzą i spijają miody jakie daje władza. Niestety, dawna bojowa Solidarność stała się przybudówką PiS-u. Oto jak jest ironia losu! 2020-12-11 20:14 9. Ładnie ale wolę wiosnę/lato/jesień. Nie lubię zimy, bardzo. 2020-12-07 11:10 10. Precz z komuną
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania

Album TP