2017-03-17 20:22:19

Blog

Byliśmy gangsterami. Część pierwsza

Reklama

Zostaliśmy gangsterami, bo tak się złożyło. W sumie wyszło całkiem nieźle. Trójka chłopaków z sąsiedztwa pomyślała o wielkości, niezależności i podziwie, jaki – u dziewczyn – wzbudzał zawód gangstera. A my potrzebowaliśmy wielu dziewczyn: prawdziwi gangsterzy nie ograniczają się do jednej. Nie chcieliśmy wiązać się z kimś na stałe. Trudno jest pogodzić związek z byciem gangsterem. Nie mieliśmy zamiaru narażać kobiet, które kochaliśmy, więc – rozochoceni pierwszym łupem – jednogłośnie stwierdziliśmy, że nie będziemy narażać osób, do których coś czujemy.

Poza tym byliśmy dziećmi.

Nasz pierwszy skok planowaliśmy przez kilka wieczorów w piwnicy domu Franka. Jego rodzice kładli się kwadrans po dwudziestej drugiej, zmęczeni obsługą gości zainstalowanych w motelu, więc – punktualnie – kryliśmy się z Alojzym w krzakach, szepcząc do siebie i wyglądając Franka. Tak naprawdę te szepty przyniosły nam w późniejszych miesiącach dekalog gangstera – chcąc odświeżyć brutalny wizerunek mężczyzny gangstera, stwierdziliśmy o tym, że Robin Hood to był gość.Więc nawiązywaliśmy do jego bohaterskich wyczynów. A nasz pierwszy skok był niejako powiązany z tym, by zabrać bogatemu a oddać biednemu. Albo raczej:zabrać bogatszemu od nas, oddając biedniejszemu.

W naszej wiosce mieszkała Blanka – wychudzona dziewczyna, na którą większość znajomych wołała per Puszczalska. To właśnie dzięki Blance zostaliśmy gangsterami na dobre. Franek złożył jej propozycję nie do odrzucenia. W zamian za kilka jabłek i kremowe ciastko z wiśnią, miała zrobić nam dobrze. Na początku była niemile zaskoczona albo taką udawała, niemniej kiedy Franek zaproponował, że dorzuci zgrzewkę coca coli, Blanka ostatecznie zgodziła się. Alojzy od dawna mówił, że ma ochotę ją pocałować, ale pocałować porządnie, odważnie – nie jak mięczaki z liceum, którzy robili prawo jazdy za pieniądze rodziców. A ja? Ja chciałem po prostu poczuć jak to jest, kiedy dotyka cię dziewczyna, zamykając w dłoniach tę cześć ciała, którą najczęściej zamykała moja lewa dłoń.

Tuż przed walentynkami obmyśliliśmy ostateczną wersję skoku. Do obrobienia były trzy miejscówki, więc sprawa wyglądała na poważną. Ale za każdym razem wtedy i później, w trakcie skoku, przed oczami mieliśmy obraz Blanki dobierających się do naszych chłopięcych walorów. To było na tyle zachęcające, że w końcu postanowiliśmy. Alojzy wkroczy do warzywniaka w samych majtkach. Wcześniej odciśniemy na jego udach widoczne ślady po pasku do spodni. Ciastko kremowe to była działka Franka – zaplanowaliśmy skok stulecia na cukiernię, ale wyszło zupełnie inaczej. Zgrzewka coca coli stanowiła moją część zadania i – choć w hierarchii łatwości jej podwędzenia była na naszym drugim miejscu – okazała się najtrudniejszą misją.  Misją, która pozwoliła mi zrozumieć to, co było niezrozumiałe i stać się w pełni gangsterem.

Uderzyliśmy w walentynki.

My, gangsterzy, zaraz po skończeniu zajęć w pobliskim gimnazjum, spotkaliśmy się w opuszczonym domu, żeby przejść od etapu planowania do działania. Franek zapytał, czy jesteśmy pewni tego, co chcemy zrobić, przedstawiając nam litanię ewentualnych konsekwencji, a wtedy, Alojzy, opuszczając spodnie po kostki, opowiedział mu o nabrzmiałych piersiach Blanki, których – jeśli nie stchórzy – będzie mógł dotknąć wieczorem.

Podałem Frankowi pasek, a ten uderzył nim Alojzego na wysokości ud, biorąc solidny zamach. Bity tylko zagryzł mocniej zęby, ukazując pożółkłą koronę. Spojrzałem na Franka i po raz kolejny tego popołudnia dostrzegłem w jego oczach wahanie.

             – Dasz sobie z tym radę czy odwołujemy skok? –zapytałem, odbierając od Franka pasek.

             – Najpierw typ ładuje mnie paskiem,a teraz mamy się poddać?! – zaczął krzyczeć czerwony od bólu Alojzy.

            Wszyscy zrozumieliśmy. Skoro pierwszy krok był za nami, nie mogliśmy powiedzieć, że poddajemy misję. Żaden nie był w stanie tego zrobić.

     Alojzy wpadł do warzywniaka w samych majtkach, wykrzykując, że własnie ktoś próbował dobrać się do jego tyłka.Sprzedawczyni instynktownie chwyciła za telefon, wybierając numer.

            – Nie rozumiesz? W tej wsi grasuje zboczeniec! Nie możesz ot tak wezwać miśków tylko dlatego, że udało mi się ujść z życiem – mówi do kobiety Alojzy.

            – Młody człowieku, przecież takie są procedury! Co innego mam zrobić?

            – Mogłabyś...

            W czasie kiedy Alojzy zagadywał sprzedawczynię, wspólnie z Frankiem wypchaliśmy kieszenie jabłkami. W końcu było ich tak wiele, że nie mogliśmy zmieścić nic więcej. Oddałem więc swoją bluzę Frankowi, a ten dał nogę z zapewnieniem, że będzie czekał na nas w umówionym miejscu. Sam podszedłem do rozmawiającego ze sprzedawczynią Alojzego,obejmując go w pasie.

            – Niech pani wybaczy, ale pewnie mój przyjaciel Tomek znów coś zmajstrował w domu i zaliczył solidne lanie – mówię do kobiety stojącej za ladą. – Zapewne chciała pani powiadomić Policję, ale Tomek odmówił, prawda? – dodaję.

       – Tak było! – odpowiada. – Nie rozumiem jak nastoletni chłopak może wpadać do sklepu w samych majtkach i wykrzykiwać o grasujących zboczeńcach.

            – To cały Tomek – mówię, wzmacniając uścisk na jego biodrach. Odwracam go w  stronę wyjścia. –  Proszę wybaczyć –dodaję. Kiedy wychodzimy, ponownie spoglądam na zmieszaną sprzedawczynię i wolną ręką kreślę niewielki okrąg w pobliżu swojej skroni. Kobieta kiwa głową. Rozumie.

           W końcu docieramy z Alojzym do umówionej miejscówki. Drewniany dom, w którym pachnie wilgocią, przeżerającą każdą deskę. Franek siedzi przy stole, na którym jabłka są rozłożone w kształcie serca, w centrum którego leży kawałek ciastka kremowego z wisienką. Stajemy z Alojzym dęba.

            – Przecież nie taki był plan – mówię w stronę Franka.

            – Długo was nie było, musiałem działać – odpowiada zmieszany.  

            – Nie było nas zaledwie kilka minut!– krzyczy Alojzy. – Jak to zrobiłeś? – dodaję, pytając.

            – Koledzy gangsterzy, nie ważny jest sposób, ważny jest efekt – podsumowuje Franek.

           Milczymy. Robimy to tak długo, aż w końcu zaczynam się skupiać na kroplach wilgoci spływających po drewnianych ścianach chatki.

            – Teraz twoja część. – Ciszę przerywa Alojzy. – Nie wiem jak nasz kolega gangster tego dokonał, ale mniejsza z tym, w końcu ma rację: liczy się efekt. Jesteśmy dwa kroki bliżej blanki niż wcześniej – dodaje.

            – Ty jesteś – mówię.

            – Daj spokój! Czyżbyś miał pietra? – pyta Franek.

            I znowu chwila ciszy, po której wybuchamy spazmatycznym śmiechem.

            – Gotowy, Maciuś? - Staram się trzymać, ale kiedy z pomiędzy warg Franka wydobywają się litery mojego imienia,mam ochotę przywalić mu w twarz. W zwolnionym tempie po stokroć obserwować, jak moja pięść wbija się pomiędzy jego skórę, dotykając zębów, które pękają. Nie cierpię swojego imienia. Nikt nie powinien wymawiać tego słowa, tylko dlatego, że to u zdrobniała forma, która robi ze mnie dzieciaka.

  – Nigdy nie byłem bardziej gotowy – odpowiadam. W życiu jest tak, że trzęsiesz portkami, ale i tak się zgadasz. Szczególnie jeśli jesteś młody. Podejrzewam, że nawet stary człowiek trzęsie portkami. No przecież to nic złego, to pokazuje że jesteśmy coś warci. Ze czujemy. Ale, jeśli decydujesz się być gangsterem, nie możesz tego pokazywać.

   – No to zawijaj – wydaje polecenie Alojzy.

         Naprawdę zniósłbym tego łotrzyka:moje zadanie było jednym z trzech, pechowo trzecim, ostatnim, ale tym razem,zamykam dłoń w pięść, napinam łokieć, starając się oblepić go mięśniem i,wycofując bark, w końcu wystrzeliwuję dłonią w prosto w jego szczękę, znajdując ujście złości niedaleko brody.

            Alojzy upada. Momentalnie do niego doskakuję, ale ten już podrywa się z wilgotnej podłogi łapie mnie za kołnierz koszuli, ściągając na dół. Głowa wędruje w okolicę jego bioder, a potem pamiętam już tylko ciemność. Alojzy, ściągając mnie ku swojemu kolanu, postanowił wyłączyć mój system.

     W końcu budzę się w piwnicy Franka. Próbując podnieś dłonie do twarzy, wyczuwam pasek, którym jestem przywiązany. Nogi. W końcu je sprawdzam.

            Nie musiałem tego robić. Dostrzegam gruby pasek zamknięty na wysokości kostek.

          – Pewnie czujesz się zaskoczony, ale coś schrzaniłeś – mówi Alojzy. Widzę jego twarz jak przez mgłę. Próbuję dotknąć jego policzka lub go musnąć, ale tempo mojego ruchu nie jest na tyle przyzwoite i za każdym razem jego twarz ucieka mi mi tuż przed tym, jak do niej docieram.

           – Ale co wy... – staram się powiedzieć, ale słyszę tylko szept wydobywający się spomiędzy spierzchniętych warg.

            W końcu podchodzi do mnie Franek.

         – Buraku, przecież leżysz w mojej piwnicy, a my w ramach zabawy zechcieliśmy z Alojzym sprawdzić, jak odważny jesteś. Ale nie zdałeś egzaminu. Teraz wychodzimy zabawić się z Blanką, a ty zostajesz tutaj związany do momentu aż wrócimy. Tylko nie krzycz, rodzice śpią na górze. Inaczej cię zaknebluję – mówi, kierując Alojzego w stronę schodów – jesteś w klubie, ale musisz odpokutować i zdać kolejny test.

             – Czy to jakaś zmowa? – pytam. – Przecież jesteśmy dziećmi! – wykrzykuję

        – O tym właśnie mówię. – Franek podchodzi i wciska mi kawałek zamkniętej w kulę szmatki w gębę, raniąc podniebienie. Chcę coś powiedzieć, ale bardziej muszę skupić się na oddychaniu przez nos.

             – Pamiętaj, to był pierwszy egzamin– dodaje.

            W końcu stabilizuję oddech i widzę,jak wspólnie z Alojzym odchodzą, zamykając za sobą drzwi do piwnicy. Zostaję sam, kompletnie zaskoczony i z wetkniętym w usta kneblem.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Mateusz 2017-03-18 16:29:01
@cyklista Bardzo dziękuję za przeczytanie! Druga część opowiadania, stanowiąca zakończenie, zostanie opublikowana w przyszły piątek albo sobotę.
koniczyna 2017-03-18 11:00:09
Panie Mateuszu - super :)
czekamy na jeszcze

i tak wymyśliłam "Don Mateo" - dobre- nie?
cyklista 2017-03-18 07:48:25
Kiedy następna część tej fascynującej opowieści ?
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni: KELNER/KA. Praca w systemie zmianowym, co 2 dzień, 15-18zł netto za godzinę. 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    KUCHARZ Bukowina Tatrzańska, praca CAŁOROCZNA, możliwośc zakwaterowania
    Tel.: 510-213-878
  • PRACA | dam
    BUTIK CH CAROLINA HERRERA poszukuje kandydata na stanowisko SPRZEDAWCA, miejsce pracy: ZAKOPANE, umowa o pracę, atrakcyjny system wynagrodzeń, szkolenia.
    Tel.: 182020880
    E-mail: biuro@bachleda.pl
  • PRACA | dam
    Renomowany, pięciogwiazdkowy hotel w Zakopanem zatrudni recepcjonistkę/recepcjonistę. Zapewniamy niezbędne przeszkolenie. Praca w miłym, zgranym zespole. Zainteresowane osoby prosimy o przesłanie CV na adres: recepcja@hotelrysy.pl
  • PRACA | dam
    Hotel Toporów w Białce Tatrzańskiej zatrudni RECEPCJONISTKĘ/ RECEPCJONISTĘ. Praca stała. Telefon kontaktowy: 698 763 582
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU zatrudni PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO, DO RECEPCJI, POKOJÓWKI. Możliwość zamieszkania. 698 559 040
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, NOWE, UMEBLOWANE MIESZKANIE 50m2, CENTRUM NOWY TARG ul. Krzywa. 698 559 040
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni: POKOJOWĄ, System zmianowy, umowa o pracę. 660 41 00 46
  • USŁUGI | budowlane
    Usługi budowlane na terenie Podhala. Wykonam: chodniki, podjazdy, kanalizację, gabiony lub inne prace ziemne. 505021357
    Tel.: 505021357
    E-mail: staszel.anna@gmail.com
  • POŻYCZKI
    JUŻ WIOSENNA PROMOCJA !!! BANK NIE CHCE UDZIELIĆ CI KREDYTU ? POŻYCZKA NA DOWÓD, MINIMUM FORMALNOŚCI, BEZ ZAŚWIADCZEŃ I NAWET DO 25 000 ZŁ. ZADZWOŃ T- 18 542 40 56.
  • PRACA | dam
    Restauracja Regionalna w Zakopanem zatrudni KELNERA. 604 450 060
  • POŻYCZKI
    KREDYT KREDYT DLA FIRM TAKŻE DLA RYCZAŁTOWCÓW. ZADZWOŃ DO DORADCY T-694 567 002.
  • PRACA | dam
    Przyjmę pracownika do zakł. kuśnierskiego
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZĄTACZKĘ (rencistkę) z rzetelnym podejściem. Praca w Nowym Targu , ul. Ludźmierska na 1/2 lub 1/3 etatu w godzinach 15-20. 606 123 437.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ DO PRACY BUFETOWĄ, DO BARU W ZAKOPANEM. Praca stała, bardzo dobre wynagrodzenie.
    Tel.: 502 271 486
  • PRACA | dam
    Praca stała Zakopane Kierowca Magazynier Zakopane
    Tel.: 694-763-155
    E-mail: pracapodhalee@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    POKRYCIA DACHOWE, RYNNY, OBRÓBKI, PODBITKI, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, FASADY, OCIEPLENIA, KOMINY, MONTAŻ OKIEN DACHOWYCH. 531 001 608.
  • PRACA | dam
    HOTEL *** w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni na stałe pracownika recepcji. Elastyczny grafik pracy, stabilne warunki zatrudnienia.
    Tel.: 506093576
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam do wynajęcia/ wydzierżawienia pensjonatu, apartamentów
    Tel.: 660337657
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCĘ I PRACOWNIKA DO PIELĘGNACJI ROŚLIN. CZARNY DUNAJEC, e-mail: s.lapka@gros24.pl
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCĘ DO SKLEPU AGD RTV ZAKOPANE. e-mail: s.lapka@gros24.pl
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA BIUROWEGO ZAKOPANE, cały etat. Mile widziane doświadczenie i znajomość programu Optima. e-mail: s.lapka@gros24.pl
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: POMOC KELNERSKĄ weekendy, święta, wakacje (z możliwością noclegu). 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI: KELNERKĘ, praca stała z możliwością noclegu. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    HOTEL *** w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni na stałe kucharza zmianowego, pomoc kuchenną. Elastyczny grafik pracy, stabilne warunki zatrudnienia.
    Tel.: 784056441
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    Restauracja Przy KominQ Zakopane
    Tel.: +48 500 352 220
    WWW: https://www.goldhotel.eu/restauracja
  • USŁUGI | budowlane
    W sprzedaży ziemia ogrodowa przesiewana, do ogródków przydomowych i na trawniki.
    Tel.: 605061314
    E-mail: tomaszsledz80@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    Wyburzenia, rozbiórki budynków, kruszenie gruzu budowlanego.
    Tel.: 605061314
    E-mail: tomaszsledz80@gmail.com
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo budowlane zatrudni pracowników w zawodzie:malarz, murarz, cieśla, zbrojarz, pomocnik budowlany, operator koparki.
    Tel.: 602629623
  • USŁUGI | budowlane
    DOCIEPLENIA.
    Tel.: 509596074
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki Maszynowe, Wykończenia wnętrz
    Tel.: Tel: 516 175 182
  • ZDROWIE I URODA
    MAREK HANDZLIK - SPECJALISTA UROLOG. USG układu moczowego. Przyjmuje co drugą środę. ZMIANA ADRESU: Ul. Orkana 6d (NZOZ "Medicatio"). Rejestracja pn.-pt. 8-18: 18 20 644 15.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
  • PRACA | dam
    PENSJONAT 10-POKOJOWY ZATRUDNI z zakwaterowaniem (sprzątanie, przygotowanie śniadań), tel.691888444
  • PRACA | dam
    BIURO RACHUNKOWE w Białce Tatrzańskiej zatrudni KSIĘGOWEGO, tel. 691888444
  • PRACA | dam
    Norwegia/Tynkarze.Praca całoroczna.Chłopaki z Podhala.Zarobki w przeliczeniu; od 17-25 Euro/godz.Zjazdy do kraju,wg.własnego uznania,średnio co 2-3 tyg.Języki obce NIE wymagane.Tel;
    Tel.: 699 559 329
2019-03-25 22:32 Zdrój już świeci 2019-03-25 22:15 Podświetlany wstyd 2019-03-25 21:24 Żyć znaczy oddychać. Młodzi dla nieuleczalnie chorych rówieśników 2019-03-25 20:58 Coraz więcej kłódek. Niedługo zabraknie miejsc 1 2019-03-25 19:57 Niedźwiedź nie chciał przeszkadzać narciarzom. Szybko przebiegł przez stok (WIDEO) 1 2019-03-25 19:26 Na Krupówkach nieustająca kolęda 2019-03-25 18:24 Dni Lawinowo-Skiturowe w ostatni weekend marca 2019-03-25 18:21 Wejście na Sokolicę zamknięte 2019-03-25 17:56 Dziurawy Zdrój 2 2019-03-25 17:28 Jeszcze jedno zderzenie na Kasprowicza 2019-03-25 16:49 Znowu zderzenie na Kasprowicza przy przejściu dla pieszych 2019-03-25 16:11 Wymarłe Krupówki 2019-03-25 15:50 Śmietnisko na Drodze pod Reglami (WIDEO, ZDJĘCIA) 1 2019-03-25 14:51 Cztery promile wódki w cykliście 1 2019-03-25 14:42 Zaczęło sypać. Tak jest teraz w Bukowinie Tatrzańskiej (WIDEO) 1 2019-03-25 14:24 Rozbój w centrum Kościeliska. Policjanci złapali bandytów 3 2019-03-25 14:01 Krokusy kwitną, ale w najbliższych dniach poczujemy oddech zimy 2019-03-25 13:51 Małopolskie Zawody Olimpiad Specjalnych 2019 w narciarstwie alpejskim 2019-03-25 13:29 Na nartach w bikini (WIDEO) 2019-03-25 13:12 Szkoła bez tajemnic - 1 Dzień Otwarty w Ekonomiku 2019-03-25 12:11 Utrudnienia i korki w Szaflarach 2019-03-25 11:54 Józef spod Monte Cassino 2019-03-25 11:02 Najlepsza pamiątka - fotka z Krupówek 2019-03-25 10:54 Takiego hotelu nie było w Zakopanem 4 2019-03-25 09:46 Makabryczne odkrycie w paśmie Radziejowej 2019-03-25 09:18 Znamy Królową Parady 3 Maja 1 2019-03-25 07:59 Pszczoły ludziom, ludzie pszczołom 1 2019-03-24 21:31 „Szarotki” krok od finału! (WIDEO) 2019-03-24 21:15 Mamy jeszcze cień szansy, by się uratować 8 2019-03-24 20:06 Pod niebem Paryża 2019-03-24 19:14 Czytanie z kamerą w ręku czyli Booktrailer Festiwal 2019-03-24 18:13 Promocja palce lizać 2019-03-24 17:01 Recepta na wandalskie bohomazy 5 2019-03-24 15:05 List od brytyjskiej królowej 2019-03-24 14:34 Podhalanie biegli pod Wawelem (WIDEO) 2019-03-24 14:15 Pięciu pomocników sołtysa 1 2019-03-24 13:40 Kryminalne historie w Tatrach 2 2019-03-24 13:35 Ratownicy TOPR ratują turystkę, która znalazła się w opałach 2019-03-24 12:25 Stefan Horngacher kończy pracę z polską drużyną 7 2019-03-24 12:16 Sezon na miastowe lody rozpoczęty 2019-03-24 11:58 Dzisiaj Piotr Żyła tuż za podium. Najlepszą w całym sezonie jest polska drużyna. 1 2019-03-24 11:05 Żabie gody 2 2019-03-24 10:00 Powrót parkowego liszaja 4 2019-03-24 09:23 Pożar auta. Poparzona kobieta trafiła do szpitala 6 2019-03-24 08:45 No Limit Kasprowy (WIDEO) 2019-03-24 08:40 Droga Krzyżowa na Giewont 11 2019-03-24 07:34 Saneczkarze nie pojeżdżą 1 2019-03-23 22:30 Tak wyglądał poranek na Spiszu 1 2019-03-23 21:20 Złupili pomnik Ognia 10 2019-03-23 20:05 Balonem nad Kościeliskiem 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2019-03-25 22:44 1. @Obserwator. Ty tak na poważnie, czy dla y..... . Od osoby duchownej za jakąkolwiek usługę biorę z góry, a taki wyraz jak przepraszam jest dla nich w języku obcym. 2019-03-25 22:11 2. Małpowanie cudzych idiotycznych pomysłów...Widziałem to w paru krajach , ostatnio w węgierskim Miszkolcu... Niedługo zabraknie miejsc piszecie ..! No to proponuję wieszać kłódkę do kłódki, albo w uchu, czy też przyczepić do nosa, a jakby jeszcze w rozkroku to cały świat by się zleciał do Zakopca... Byłoby i wesoło i światowo i trendy... He he... 2019-03-25 21:59 3. Co za radni .. nawet na śmietnik się ich nie wywiezie bo gabarytów nie przyjmują. ..a i śmieci podrożały to i asfaltu nie będzie ???? ludzie to paranoja ... w innych wioskach jakoś potrafią od kubla brać a tu od człowieka no ale cóż dziecko produkuje najwięcej smieci ale takie jak juz nie nosi pampersy to jeszcze więcej. Cały urząd do wymiany.... 2019-03-25 21:53 4. Waaaa.... jakie kity ...asfaltu braklo???????????????????? 2019-03-25 21:45 5. Podobnie jak dzik na szlaku w lecie na Trzy Korony. Przeciął szlak z rozpędu. 2019-03-25 20:11 6. Może już że 3dni nie pił i temu miał tylko 4promile albo alkomat był zepsuty ;-) 2019-03-25 19:58 7. Oj tam... GWNO nie zima.... 2019-03-25 19:38 8. To teraz bedzie welcom paka zas dla przykladu tak 5 lat dolozyc 2019-03-25 19:28 9. Doniesienia prasowe. Paliwa dają się we znaki. Kosztowna rezygnacja z rosyjskiej ropy. Gaz ze Świnoujścia dużo droższy niż z rurociągu jamalskiego. Wniosek? Cena było o około 16 proc. wyższa niż rok wcześniej. A giełdy światowe pokazują 15-procentowy, ale spadek kursu surowca wycenionego w dolarze. 2019-03-25 18:38 10. Działki po sprzedane a tu nadal by się chciało lekko żyć.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Bojcorka

Pożegnania

FILMY TP