Reklama

2017-03-17 20:22:19

Blog

Byliśmy gangsterami. Część pierwsza

Reklama

Reklama

Zostaliśmy gangsterami, bo tak się złożyło. W sumie wyszło całkiem nieźle. Trójka chłopaków z sąsiedztwa pomyślała o wielkości, niezależności i podziwie, jaki – u dziewczyn – wzbudzał zawód gangstera. A my potrzebowaliśmy wielu dziewczyn: prawdziwi gangsterzy nie ograniczają się do jednej. Nie chcieliśmy wiązać się z kimś na stałe. Trudno jest pogodzić związek z byciem gangsterem. Nie mieliśmy zamiaru narażać kobiet, które kochaliśmy, więc – rozochoceni pierwszym łupem – jednogłośnie stwierdziliśmy, że nie będziemy narażać osób, do których coś czujemy.

Poza tym byliśmy dziećmi.

Nasz pierwszy skok planowaliśmy przez kilka wieczorów w piwnicy domu Franka. Jego rodzice kładli się kwadrans po dwudziestej drugiej, zmęczeni obsługą gości zainstalowanych w motelu, więc – punktualnie – kryliśmy się z Alojzym w krzakach, szepcząc do siebie i wyglądając Franka. Tak naprawdę te szepty przyniosły nam w późniejszych miesiącach dekalog gangstera – chcąc odświeżyć brutalny wizerunek mężczyzny gangstera, stwierdziliśmy o tym, że Robin Hood to był gość.Więc nawiązywaliśmy do jego bohaterskich wyczynów. A nasz pierwszy skok był niejako powiązany z tym, by zabrać bogatemu a oddać biednemu. Albo raczej:zabrać bogatszemu od nas, oddając biedniejszemu.

W naszej wiosce mieszkała Blanka – wychudzona dziewczyna, na którą większość znajomych wołała per Puszczalska. To właśnie dzięki Blance zostaliśmy gangsterami na dobre. Franek złożył jej propozycję nie do odrzucenia. W zamian za kilka jabłek i kremowe ciastko z wiśnią, miała zrobić nam dobrze. Na początku była niemile zaskoczona albo taką udawała, niemniej kiedy Franek zaproponował, że dorzuci zgrzewkę coca coli, Blanka ostatecznie zgodziła się. Alojzy od dawna mówił, że ma ochotę ją pocałować, ale pocałować porządnie, odważnie – nie jak mięczaki z liceum, którzy robili prawo jazdy za pieniądze rodziców. A ja? Ja chciałem po prostu poczuć jak to jest, kiedy dotyka cię dziewczyna, zamykając w dłoniach tę cześć ciała, którą najczęściej zamykała moja lewa dłoń.

Tuż przed walentynkami obmyśliliśmy ostateczną wersję skoku. Do obrobienia były trzy miejscówki, więc sprawa wyglądała na poważną. Ale za każdym razem wtedy i później, w trakcie skoku, przed oczami mieliśmy obraz Blanki dobierających się do naszych chłopięcych walorów. To było na tyle zachęcające, że w końcu postanowiliśmy. Alojzy wkroczy do warzywniaka w samych majtkach. Wcześniej odciśniemy na jego udach widoczne ślady po pasku do spodni. Ciastko kremowe to była działka Franka – zaplanowaliśmy skok stulecia na cukiernię, ale wyszło zupełnie inaczej. Zgrzewka coca coli stanowiła moją część zadania i – choć w hierarchii łatwości jej podwędzenia była na naszym drugim miejscu – okazała się najtrudniejszą misją.  Misją, która pozwoliła mi zrozumieć to, co było niezrozumiałe i stać się w pełni gangsterem.

Uderzyliśmy w walentynki.

My, gangsterzy, zaraz po skończeniu zajęć w pobliskim gimnazjum, spotkaliśmy się w opuszczonym domu, żeby przejść od etapu planowania do działania. Franek zapytał, czy jesteśmy pewni tego, co chcemy zrobić, przedstawiając nam litanię ewentualnych konsekwencji, a wtedy, Alojzy, opuszczając spodnie po kostki, opowiedział mu o nabrzmiałych piersiach Blanki, których – jeśli nie stchórzy – będzie mógł dotknąć wieczorem.

Podałem Frankowi pasek, a ten uderzył nim Alojzego na wysokości ud, biorąc solidny zamach. Bity tylko zagryzł mocniej zęby, ukazując pożółkłą koronę. Spojrzałem na Franka i po raz kolejny tego popołudnia dostrzegłem w jego oczach wahanie.

             – Dasz sobie z tym radę czy odwołujemy skok? –zapytałem, odbierając od Franka pasek.

             – Najpierw typ ładuje mnie paskiem,a teraz mamy się poddać?! – zaczął krzyczeć czerwony od bólu Alojzy.

            Wszyscy zrozumieliśmy. Skoro pierwszy krok był za nami, nie mogliśmy powiedzieć, że poddajemy misję. Żaden nie był w stanie tego zrobić.

     Alojzy wpadł do warzywniaka w samych majtkach, wykrzykując, że własnie ktoś próbował dobrać się do jego tyłka.Sprzedawczyni instynktownie chwyciła za telefon, wybierając numer.

            – Nie rozumiesz? W tej wsi grasuje zboczeniec! Nie możesz ot tak wezwać miśków tylko dlatego, że udało mi się ujść z życiem – mówi do kobiety Alojzy.

            – Młody człowieku, przecież takie są procedury! Co innego mam zrobić?

            – Mogłabyś...

            W czasie kiedy Alojzy zagadywał sprzedawczynię, wspólnie z Frankiem wypchaliśmy kieszenie jabłkami. W końcu było ich tak wiele, że nie mogliśmy zmieścić nic więcej. Oddałem więc swoją bluzę Frankowi, a ten dał nogę z zapewnieniem, że będzie czekał na nas w umówionym miejscu. Sam podszedłem do rozmawiającego ze sprzedawczynią Alojzego,obejmując go w pasie.

            – Niech pani wybaczy, ale pewnie mój przyjaciel Tomek znów coś zmajstrował w domu i zaliczył solidne lanie – mówię do kobiety stojącej za ladą. – Zapewne chciała pani powiadomić Policję, ale Tomek odmówił, prawda? – dodaję.

       – Tak było! – odpowiada. – Nie rozumiem jak nastoletni chłopak może wpadać do sklepu w samych majtkach i wykrzykiwać o grasujących zboczeńcach.

            – To cały Tomek – mówię, wzmacniając uścisk na jego biodrach. Odwracam go w  stronę wyjścia. –  Proszę wybaczyć –dodaję. Kiedy wychodzimy, ponownie spoglądam na zmieszaną sprzedawczynię i wolną ręką kreślę niewielki okrąg w pobliżu swojej skroni. Kobieta kiwa głową. Rozumie.

           W końcu docieramy z Alojzym do umówionej miejscówki. Drewniany dom, w którym pachnie wilgocią, przeżerającą każdą deskę. Franek siedzi przy stole, na którym jabłka są rozłożone w kształcie serca, w centrum którego leży kawałek ciastka kremowego z wisienką. Stajemy z Alojzym dęba.

            – Przecież nie taki był plan – mówię w stronę Franka.

            – Długo was nie było, musiałem działać – odpowiada zmieszany.  

            – Nie było nas zaledwie kilka minut!– krzyczy Alojzy. – Jak to zrobiłeś? – dodaję, pytając.

            – Koledzy gangsterzy, nie ważny jest sposób, ważny jest efekt – podsumowuje Franek.

           Milczymy. Robimy to tak długo, aż w końcu zaczynam się skupiać na kroplach wilgoci spływających po drewnianych ścianach chatki.

            – Teraz twoja część. – Ciszę przerywa Alojzy. – Nie wiem jak nasz kolega gangster tego dokonał, ale mniejsza z tym, w końcu ma rację: liczy się efekt. Jesteśmy dwa kroki bliżej blanki niż wcześniej – dodaje.

            – Ty jesteś – mówię.

            – Daj spokój! Czyżbyś miał pietra? – pyta Franek.

            I znowu chwila ciszy, po której wybuchamy spazmatycznym śmiechem.

            – Gotowy, Maciuś? - Staram się trzymać, ale kiedy z pomiędzy warg Franka wydobywają się litery mojego imienia,mam ochotę przywalić mu w twarz. W zwolnionym tempie po stokroć obserwować, jak moja pięść wbija się pomiędzy jego skórę, dotykając zębów, które pękają. Nie cierpię swojego imienia. Nikt nie powinien wymawiać tego słowa, tylko dlatego, że to u zdrobniała forma, która robi ze mnie dzieciaka.

  – Nigdy nie byłem bardziej gotowy – odpowiadam. W życiu jest tak, że trzęsiesz portkami, ale i tak się zgadasz. Szczególnie jeśli jesteś młody. Podejrzewam, że nawet stary człowiek trzęsie portkami. No przecież to nic złego, to pokazuje że jesteśmy coś warci. Ze czujemy. Ale, jeśli decydujesz się być gangsterem, nie możesz tego pokazywać.

   – No to zawijaj – wydaje polecenie Alojzy.

         Naprawdę zniósłbym tego łotrzyka:moje zadanie było jednym z trzech, pechowo trzecim, ostatnim, ale tym razem,zamykam dłoń w pięść, napinam łokieć, starając się oblepić go mięśniem i,wycofując bark, w końcu wystrzeliwuję dłonią w prosto w jego szczękę, znajdując ujście złości niedaleko brody.

            Alojzy upada. Momentalnie do niego doskakuję, ale ten już podrywa się z wilgotnej podłogi łapie mnie za kołnierz koszuli, ściągając na dół. Głowa wędruje w okolicę jego bioder, a potem pamiętam już tylko ciemność. Alojzy, ściągając mnie ku swojemu kolanu, postanowił wyłączyć mój system.

     W końcu budzę się w piwnicy Franka. Próbując podnieś dłonie do twarzy, wyczuwam pasek, którym jestem przywiązany. Nogi. W końcu je sprawdzam.

            Nie musiałem tego robić. Dostrzegam gruby pasek zamknięty na wysokości kostek.

          – Pewnie czujesz się zaskoczony, ale coś schrzaniłeś – mówi Alojzy. Widzę jego twarz jak przez mgłę. Próbuję dotknąć jego policzka lub go musnąć, ale tempo mojego ruchu nie jest na tyle przyzwoite i za każdym razem jego twarz ucieka mi mi tuż przed tym, jak do niej docieram.

           – Ale co wy... – staram się powiedzieć, ale słyszę tylko szept wydobywający się spomiędzy spierzchniętych warg.

            W końcu podchodzi do mnie Franek.

         – Buraku, przecież leżysz w mojej piwnicy, a my w ramach zabawy zechcieliśmy z Alojzym sprawdzić, jak odważny jesteś. Ale nie zdałeś egzaminu. Teraz wychodzimy zabawić się z Blanką, a ty zostajesz tutaj związany do momentu aż wrócimy. Tylko nie krzycz, rodzice śpią na górze. Inaczej cię zaknebluję – mówi, kierując Alojzego w stronę schodów – jesteś w klubie, ale musisz odpokutować i zdać kolejny test.

             – Czy to jakaś zmowa? – pytam. – Przecież jesteśmy dziećmi! – wykrzykuję

        – O tym właśnie mówię. – Franek podchodzi i wciska mi kawałek zamkniętej w kulę szmatki w gębę, raniąc podniebienie. Chcę coś powiedzieć, ale bardziej muszę skupić się na oddychaniu przez nos.

             – Pamiętaj, to był pierwszy egzamin– dodaje.

            W końcu stabilizuję oddech i widzę,jak wspólnie z Alojzym odchodzą, zamykając za sobą drzwi do piwnicy. Zostaję sam, kompletnie zaskoczony i z wetkniętym w usta kneblem.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Mateusz 2017-03-18 16:29:01
@cyklista Bardzo dziękuję za przeczytanie! Druga część opowiadania, stanowiąca zakończenie, zostanie opublikowana w przyszły piątek albo sobotę.
koniczyna 2017-03-18 11:00:09
Panie Mateuszu - super :)
czekamy na jeszcze

i tak wymyśliłam "Don Mateo" - dobre- nie?
cyklista 2017-03-18 07:48:25
Kiedy następna część tej fascynującej opowieści ?
  • PRACA | dam
    Restauracja w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ, PIZZERA ORAZ OSOBĘ NA KUCHNIĘ, 604500270
  • USŁUGI | inne
    50zł za założenie najlepszej lokaty 3,5%
    WWW: www.kasazakonto.eu
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    SUZUKI GRAND VITARA II 2005 stan bardzo dobry, Zakopane
    Tel.: 604112080
  • PRACA | dam
    Do stróżowania/dozoru zatrudnię. Zakopane
    Tel.: 510417782
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A zatrudni KUCHARZA do Hotelu "Tatry" na Polanie Zgorzelisko z możliwością zakwaterowania. Tel. 18 20 637 30 lub 506 129 438.
  • PRACA | dam
    INSTYTUT SZKOLENIA zaprasza na kursy: - OPERATORA KOPARKI I KOPARKO-ŁADOWARKI, kontakt 781 600 400 lub mail: instytutszkolen.podhale@gmail.com
  • PRACA | dam
    KIEROWCA CE w ruchu międzynarodowym, dwutygodniowe kółka, wysokie wynagrodzenie od 6500zł
    Tel.: 667471998
    E-mail: tadziej@poczta.onet.pl
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Sprzedam czarną krowę
    Tel.: 694763102
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    TOYOTA AVENSIS r.p.2005, 2.0D
    Tel.: 602139613
    E-mail: wacsmo@gmail.com
  • MOTORYZACJA | kupno
    SKUP Samochodów Każda Marka
    Tel.: 512-700-770
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU zatrudni na stałe, z możliwością zamieszkania POKOJÓWKI. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    WYNAJMĘ BUDY-STOISKA POD HANDEL W CENTRUM BIAŁKI, dobra lokalizacja, dobre ceny. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL 110mkw W CENTRUM NOWEGO TARGU ul. Krzywa, z odbiorami, pod KAWIARNIĘ, ZAKŁAD FRYZJERSKI, BIURO. 608 806 408
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy w sklepie spożywczym EURO na UL.ZAMOYSKIEGO 1. Praca zmianowa na stanowisku sprzedawca.Mile widziane doświadczenie.
    Tel.: 501366626
    E-mail: darczar1@o2.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    LAND ROVER DISCOVERY 3, r.p.2008, przebieg 400 000 km, serwisowany, I właściciel, cena 35000 zł. 602 378 614
  • PRACA | dam
    Nowy Targ zatrudnię KUCHARZA-POMOC KUCHENNĄ. 794 380 578.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam Willę w centrum Zakopanego z przeznaczeniem na pokoje gościnne.
    Tel.: 515247140
  • PRACA | dam
    Praca na budowie - docieplenia, wykończenia. Zakopane i okolice.
    Tel.: 500160574
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKO SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831.
  • PRACA | dam
    FIRMA JERONIMO MARTINS POLSKA S.A. WŁAŚCICIEL SKLEPÓW BIEDRONKA, POSZUKUJE OSÓB NA STANOWISKO SPRZEDAWCA - KASJER W ZAKOPANEM I NOWYM TARGU. TEL. 668 333 831.
  • PRACA | dam
    Praca w Norwegii .Firma Norweska zatrudni; tynkarzy,również początkujących,stolarzy,dekarzy,malarzy,blacharzy budowlanych. Języki obce NIE wymagane-pracownicy z Podhala. Zarobki ; 10,000-15,000 zł./miesiąc. Zjazdy do kraju co 2-3 tygodnie. Zapewniamy mieszkanie. Tel;
    Tel.: 667 602 602
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    GÓRALSKI DOMEK - Zapraszamy do Cichego - spokojnej miejscowości, kilkanaście kilometrów od Zakopanego, gdzie czeka gotowy na Wasz przyjazd góralski domek "z duszą". Do dyspozycji: obszerny salon z tv, w pełni wyposażona kuchnia, 3 sypialnie (jedna 4-osobowa i dwie 2-osobowe, z możliwością dostawki) oraz 2 łazienki. Na miejscu parking.
    Tel.: 507 171188.
    WWW: www.goralskidomek.podhale.pl
2018-07-23 18:50 Próby przed nowym przedstawieniem Teatru Rozrywki. We wtorek premiera 2018-07-23 16:51 Rowerzystka potrącona na Krzeptówkach. Mogła zatoczyć się pod samochód 1 2018-07-23 16:06 Małe Ciche górą 2018-07-23 15:38 17 lipca pojechał na zakupy do Nowego Targu i zniknął 2018-07-23 15:07 E-radny z tabletem 2018-07-23 13:10 Polscy turyści weszli na zamknięty szlak i utknęli nad wzburzonym potokiem 9 2018-07-23 12:01 Dzień bez ulewy to dzień stracony. Po deszczu wyszło słońce 2018-07-23 11:37 Na zakopiance korki - drogowcy malują pasy (wideo) 3 2018-07-23 11:32 Brathanki dla Martynki 2018-07-23 10:15 Tatrzański taniec chmur 2018-07-23 09:57 Tłumy w Krościenku 2018-07-23 09:51 Moc ludzi gór 2018-07-23 09:50 W Tatrach słońce i chmury. Uważajcie na burze 2018-07-23 08:00 Na Bachledzkim Wierchu pojawił się znak zakaz ruchu 6 2018-07-22 20:26 Ulica zamieniła się w rwący strumień (WIDEO) 2 2018-07-22 20:07 Obok czy za sobą - Spisz ekstremalnie 2 2018-07-22 19:04 Podtopienia także w Piekielniku 2018-07-22 19:00 Oblężenie beczkowozów 2018-07-22 18:53 Deszcz ciągle pada. Kolejne interwencje strażaków 2018-07-22 18:22 Taternik ranny pod Mnichem 2018-07-22 18:06 Taki warkocz tylko w Poroninie 2018-07-22 17:10 Lipnica Mała pod wodą (WIDEO) 2 2018-07-22 16:16 Oberwanie chmury także nad powiatem tatrzańskim (ZDJĘCIA, WIDEO) 3 2018-07-22 16:06 Andrzej Bargiel zjechał z K2! 8 2018-07-22 15:23 Woda znów zalewa domy 2018-07-22 15:02 Wielkie grzybobranie 1 2018-07-22 14:19 Jeźdźcy na lotnisku 2018-07-22 13:43 Śmiertelne dachowanie 14 2018-07-22 13:40 Odpustowe kramy przy muzeum 2018-07-22 13:30 Spustoszenia po wielkiej wodzie 3 2018-07-22 12:25 Dunajec jak Żółta Rzeka 5 2018-07-22 11:07 Zakorkowane 2 2018-07-22 10:36 Stare Dobre Małżeństwo w Zakopanem. Mamy zaproszenia 1 2018-07-22 10:00 Stanisława Celińska na literackim szlaku 2018-07-22 09:52 Festiwalowe urodziny Muzyki na Szczytach 2018-07-22 09:47 Dni Muzyki Karola Szymanowskiego po raz 41 2018-07-22 09:07 Poroniańskie Lato w pełni 2018-07-22 09:01 Nokaut Polaków w Wiśle! 2018-07-22 08:49 Gwiazdozbiór Hej Fest 2018-07-21 21:00 Mistrzowski udój 2018-07-21 20:04 Prawdziwkowe szaleństwo czas zacząć 3 2018-07-21 19:05 Polak Węgier dwa bratanki 4 2018-07-21 19:01 Pociąg - najlepsze rozwiązanie 6 2018-07-21 17:46 Akcja ratunkowa na Dunajcu 5 2018-07-21 17:30 Śmieciowy krajobraz po wielkiej wodzie 5 2018-07-21 16:32 Mieli pod górę 2018-07-21 15:34 Kwietniki blokują parkujących 8 2018-07-21 14:30 Charytatywne mienia wyprzedawanie 4 2018-07-21 13:58 Morskie Oko oblężone 6 2018-07-21 13:35 Mistrzowskie parkowanie 2
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2018-07-23 19:05 1. Ciekawe co by Pan mówił będąc na jej miejscu. 2018-07-23 19:01 2. żebyśmy już wszystko galanto wiedzieli - zapytam ile lat ma kierowca samochodu. no i najważniejsze- czy to było auto francuskie? A tak na poważnie , mam nadzieję, że z panią rowerzystką wszystko w porządku ps. czy kierowca jechał do przodu? jeśli tak to czy miał otwarte oczy? 2018-07-23 18:31 3. pompka widzisz nawet pewnego zawoalowanego szyderstwa nie jesteś w stanie zrozumieć......a boleć, to może treść twoich wypocin, gdyby mnie cokolwiek ruszały......paradoksalnie lubię wasz poziom, specjaliści od zamykania Tatr i płacenia za akcje....... 2018-07-23 17:44 4. @antykancelista Zostałeś sam ze swoimi wywodami,filozofie...Boli?Fakt,ze zdarzenie było po Słowackiej stronie to i Słowacy odpowiedni rachunek wystawia.W Polsce ty pokrywasz kosztami,głupotę innych. 2018-07-23 17:13 5. Obciazyc za akcje to zmadzeja . 2018-07-23 16:48 6. Owszem znak stoi i bardzo często tam jestem bo bardzo lubię spacerować po Bachleda i niestety łamie ten zakaz bo nie ma gdzie zaparkować samochodu a niestety coraz mniej ludzi tam chodzi stali się za bardzo leniwi a młodzieży w ogóle nie widać bo tylko FB 2018-07-23 15:54 7. W nocy to pracują prostytutki i złodzieje. 2018-07-23 15:42 8. Bedzie pokuta. 2018-07-23 15:30 9. No - Słowacy to obciążą... 2018-07-23 15:29 10. Dwa sprostowania: 1) Przełęcz pod Kopą jest na granicy Tatr Wysokich i Bielskich, a nie "w Tatrach Bielskich" 2) Dolina Mąkowa nie prowadzi do Doliny Jaworowej, znajduje się po przeciwnej stronie grani Tatr Bielskich tuż nad Zdziarem, a nieszczęśni turyści schodzili Koperszadami. Jak rozumiem, zerwany most jest na polanie Gałajdówka.
2018-07-15 11:25 1. PODGORICA to -CZARNOGÓRA - MONTENEGRO 2018-07-14 23:40 2. Mnie dziwi jedna rzecz. Dlaczego przy wylotach z głównych tras wycieczkowych np dolina Kościeliska lub przy zejściu do Kuźnic nie ma żadnych śmietnikow??? Brak takich prostych rozwiązań jest dziwny. Co tatrzański park nie może w ramach biletów postawić smietnikow? A potem się dziwią że leży na ulicy...co ludzie do domu mają nosić? 2018-07-08 07:15 3. Podgorica jest stolicą Czarnogóry . Takie małe sprostowanie 2018-06-29 22:57 4. Naszczescie widać po tych fotach ze coraz mniej ludzi jest naiwnych i sprzątają Tatry za tych darmo zjadow z tpn na lesniczowkacz siedzi po paru chłopa cały dzień i biora za to gruba kasę bo wszystko wziete do rezerwatow scislych tak ze ludzie nie maja tam wstepu hodowla kornika i drzewo marniejace za miliony złotych do tego jeszcze biorą gruba kasę za bilety to nie mają za co wynająć ludzi do sprzątania? 2018-06-28 15:27 5. Dobrze, że jest tak dużo zdjęć bo jeszcze ktoś mógłby odnieść wrażenie że były tysiące albo miliony zatroskanych obywateli prl. 2018-06-20 14:26 6. Z całym szacunkiem dla mistrza: Józef Piłsudski, Ryszard Kaczorowski, Władysław hr. Zamoyski, Kazimierz Przerwa Tetmajer, Władysław Orkan, Kornel Makuszyński, Ignacy Mościcki, Stanisław Witkiewicz i ... Kamil. Wszystko w porządku panowie radni? 2018-06-19 12:00 7. Czy ci zaKODowani to wiedzą co to jest faszyzm? Jak na zjazd całej małopolski, Oświęcimia, Raciborza itd. to po jednym delegacie z miasta chyba przypadło, patrząc po frekwencji. 2018-06-18 12:01 8. Tryzub widze jest na każdej demonstracji. O co im kaman??? 2018-06-18 10:07 9. Jak to miło, że panowie z antyislamu, też poparli tę akcję. 2018-06-13 23:24 10. ciekawostka ze ta firma dalej istnieje tu jest link do strony producenta jednej z tych starych maszyn .. http://www.cramer.eu/pl/strona-glowna.html
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Pożegnania

Bojcorka

FILMY TP