Reklama

2019-06-09 19:00:30

Zakopane

Parkingowe polowanie przed Biedronką

Reklama

Reklama

Pod Giewontem porzekadło "Klient nasz Pan" czas zastąpić hasłem "Klient nasz wróg".

Przynajmniej jeśli chodzi o parkingi. A szczególnie - parkingi pod sklepami. Tym razem kolejny nasz czytelnik przysłał pełen rozżalenia list. Twierdzi, że pod "Biedronką" przy ul. Nowotarskiej został niedawno potraktowany niczym "zwierzyna łowna", a pan parkingowy niesłusznie naliczył mu dodatkową opłatę. 


- Na parkingu przebywałem mniej niż 60 min, wjazd był po godz. 16, jeszcze nigdy i nigdzie nie spotkałem się z pobieraniem opłat za parking przed Biedronką - dziwi się pan Stanisław. Dodaje, że gdy krążył w poszukiwaniu miejsca, parkingowy bacznie mu się przyglądał i był "jak sokół polujący na ofiarę". Jednak dopiero gdy klient zrobił zakupy i opuszczał parking - pracownik "poinformował triumfalnie o konieczności pobierania biletu". 

Dlatego turysta napisał list do właściciela sieci sklepów, z prośbą o odstąpienie od naliczonej kary. Liczy, że praca parkingowych nie polega na łupieniu turystów. Czy ma rację?

rav

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl