Reklama

2020-05-23 10:00:06

Z archiwum Tygodnika

Takiego pogrzebu nie miał żaden góral

Poświęcił się i zginął - pod taki tytułem w 1991 roku Apoloniusz Rajwa przypomniał na Łamach Tygodnika Podhalańskiego postać "Króla Przewodników Tatrzańskich" Klimka Bachledy.

W 80-tą rocznicę śmierci Klimka Bachledy - taki napis wykuty jest na granitowym głazie na mogile Klemensa Bachledy, zwanego popularnie Klimkiem. 17 sierpnia minęło osiemdziesiąt lat od pogrzebu jakiego nie miał nikt z górali. Był wtedy letni, ciepły dzień po wielu dniach deszczu i zimna. Kilkutysięczny tłum odprowadzał go na miejsce wiecznego spoczynku na nowym cmentarzu zakopiańskim, a szczyty od Murania po Osobitą były widoczne lecz lekko zamglone. Tak Zakopane żegnało "króla przewodników Tatrzańskich".

Właściwie powinien być pochowany na starym cmentarzu, gdyż był z epoki Stolarczyka, Chałubińskiego, Sabały i również można by Go zaliczyć do tych legendarnych postaci zakopiańskich. Jak pisze Ferdynand Hoesick w swoich listach z 1917 roku, czyniono nawet w tym kierunku starania, lecz ustawa zamykająca wówczas stary cmentarz okazała się nieubłagana.

O Klimku wiele już napisano i to zawsze w samych superlatywach. Kim właściwie był ten niezwykły góral, że upamiętniono Go około dziesięcioma nazwami topograficznymi w Tatrach i tablicami pamiątkowymi? Czy tylko bohaterska śmierć w północnych zerwach Małego Jaworowego zadecydowała o tym, że obrał Go sobie za swego patrona zespół regionalny przy Związku Podhalan i Koło Przewodników Tatrzańskich PTTK w Zakopanem? Może warto przypomnieć szczególnie młodszemu pokoleniu sylwetkę tego niepospolitego górala.

Klemens Bachleda urodził się w 1849 roku i został ochrzczony przez ks. Józefa Stolarczyka w Zakopanem. Byt to rok nieurodzajny, głodu, słoty, w którym ludzie umierali na tyfus, cholerę, koklusz i suchoty. Tego roku zmarło w Zakopanem 28 dzieci, ale Klimkowi udało się przeżyć choć był dzieckiem słabowitym. Wcześnie osierociła go matka, więc poszedł na służbę do bogatych gazdów, gdzie pomagał w gospodarstwie, poduczył się stolarki, latem na halach wypasał owce początkowo jako honielnik, a potem juhas. By zarobić trochę pieniędzy i usamodzielnić się, wywędrował Jako 18-letni chłopak na węgierską stronę, gdzie po ‚południowej stronie Tatr ciężko pracował w "baniach" i cegielni. Nie ominęła go służba w austriackim wojsku, w czasie której nauczył się nieco języka niemieckiego i w wieku 24 lat wrócił w rodzinne strony. Był rok 1873. W Zakopanem i na Podhalu panowała epidemia cholery. Mimo wysiłków doktora Tytusa Chałubińskiego i doktora Urbanowicza ze Żmudzi, którzy ofiarnie ratowali chorych, nie udało im się zapobiec tej epidemii, która trwała od 1 czerwca do 10 października i pochłonęła wiele ofiar. Klimek również pomagał chorym i podjął się niewdzięcznej pracy grzebania zmarłych na cmentarzach cholerycznych.

W wieku 30 lat ożenił się z Agnieszką Styrczulą z Ratułowa i miał z nią troje dzieci - Karolcię, Broncię I Józka. Byli zgodnym i szczęśliwym małżeństwem. Za oszczędzone pieniądze kupili sobie grunt I dom na Kasprusiach od Jana Gąsienicy Zuzaniaka, który później rozbudowali urządzając w nim dwa skromne ale schludne pokoje do wynajęcia letnikom. Zagospodarowali się szybko, gdyż oboje byli pracowici, a Klimek był doskonałym stolarzem i cieślą. Był przykładnym ojcem rodziny, nie pijącym wódki i dobrym sąsiadem. Zimą zajmował się ciesiołką, a latem praktykował przy słynnych wtedy przewodnikach M. Sieczce, S. Tatarze starszym i J. Wali młodszym. Z czasem przerósł swych nauczycieli I stał się przewodnikiem najwyższej klasy.

Kiedy Hoesickowie przyjechali do Zakopanego w roku 1883 to polecono im dom Klimka na Kasprusiach jako schludny i położony w dobrym punkcie i jego gospodarzy jako ludzi miłych i uczciwych. Klimek miał już wtedy blachę przewodnika II klasy i mimo swojego młodego wieku był człowiekiem statecznym, delikatnym. w obejściu, inteligentnym i dowcipnym. Polecano go szczególnie jako przewodnika na wycieczki krótsze dla kobiet i dzieci, o które troszczył się jak niańka. Niebawem okazało się, że również świetnie. może sam poprowadzić klientów na trudne trasy. Łączył bowiem w sobie cechy fizyczne i psychiczne, które predysponowały go na znakomitego przewodnika. Obok dużej sprawności fizycznej, świetnej orientacji w terenie skalnym, radził sobie bardzo dobrze w różnych warunkach pogodowych i śniegowych, a w stosunku do turystów, których prowadził, był uczynny, cierpliwy a przede wszystkim niezwykle opiekuńczy. To zjednało mu wielu klientów z pośród ludzi z wyższych sfer, których wprowadzał na trudne szczyty i przełęcze tatrzańskie.

Chodził w góry m.in. z Karolem Potkańskim, Franciszkiem Nowickim, Mieczysławem Karłowiczem, Stanisławem Ęljaszem Radzikowskim, Kazimierzem Przerwą Tetmajerem, Ferdynandem Hoesickiem, Tadeuszem Żeleńskim i Januszem Chmielowskim. Z niektórymi z nich był nawet zaprzyjaźniony. Na przełomie XIX I XX wieku były jeszcze w Tatrach niezdobyte szczyty, które nęciły ówczesnych taterników. Klimek wspinał się dobrze, dlatego chodził z taternikami na dziewicze drogi skalne, głównie z Januszem Chmielowskim. Jego dorobek taternicki jest imponujący. Na dziewięciu tatrzańskich szczytach byt pierwszy m.in. Zadni Mnich, Ganek, Rumanowy Szczyt, Kaczy Szczyt, Staroleśny Szczyt, a na dziesięciu szczytach byt jako drugi. Na ośmiu przełęczach był również jako pierwszy i dokonał pierwszych zimowych wejść na cztery szczyty i dwie przełęcze, a w sumie przeszedł około stu dróg taternickich. Nowe drogi taternickie wyszukiwał z dużą intuicją. Nie obce mu były także nowości sprzętowe. Jako jeden z pierwszych otrzymał od Sekcji Turystycznej Towarzystwa Tatrzańskiego I5-metrową linę do asekuracji na wspinaczce. Był również pierwszym przewodnikiem - góralem jeżdżącym na nartach, które sam sobie skonstruował.

Kiedy w 1909 roku utworzono Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, K. Bachleda byt jednym z członków założycieli. Mariusz Zaruski zaproponował mu stanowisko Naczelnika, lecz Klimek skromnie odmówił, gdyż nie chciał brać na swoje sumienie życia ludzkiego - został zastępcą Naczelnika. 11 grudnia 1909 roku wraz z pozostałymi dziesięcioma ratownikami ochotnikami złożył przyrzeczenie.

"Ja niżej podpisany Klemens Bachleda, w obecności Naczelnika Straży Ratunkowej WP Mariusza Zaruskiego oraz, świadka WP Władysława Janowicza dobrowolnie przyrzekam nad słowem honoru, że póki zdrów jestem, na każde wezwanie Naczelnika lub Jego Zastępcy - bez względu na porę dnia, roku i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie odpowiednio na wyprawę zaopatrzony i udam się w góry według marszruty i wskazań Naczelnika i Jego Zastępcy w celu poszukiwań zaginionego i niesienia pomocy..." Przyrzeczenia powyższego Klimek dotrzymał. W ciągu niespełna roku wziął udział w pięciu wyprawach ratunkowych, a wyprawa po Stanisława Szulakiewicza była ostatnia.

W dniu 5 sierpnia 1910 roku rozpoczęli wspinaczkę po trudnej północnej ścianie Małego Jaworowego Szczytu dwaj taternicy - Stanisław Szulakiewicz i Jan Jarzyna. Wspinali się sami bez przewodnika, na ścianie, która jeszcze była niezdobyta. Kiedy pokonywali górną część ściany odpadł od niej prowadzący J. Jarzyna pociągając za sobą S. Szulakiewicza. Obaj byli związani 20-metrową linią. Spadając lina zaczepiła o blok skalny. S. Szulakiewicz doznał poważnych obrażeń ciała i nie mógł się poruszać, pozostał na kamiennej platformie, a Jarzyna mimo że spadł kilkadziesiąt metrów nie doznał większych obrażeń i samotnie zszedł ze ściany na piargi. Po czym Doliną Jaworową dotarł do Jaworzyny, a następnie do Morskiego Oka i stamtąd zawiadomił TOPR o wypadku. M. Zaruski rozpoczął organizowanie wyprawy ratunkowej. Postał również po K. Bachledę, który mieszkał w pobliżu. Klimek miał już wtedy 61 lat i był schorowany po trzykrotnym zapaleniu płuc. Mógł odmówić ze względu na wiek i stan zdrowia ale pomny przyrzeczenia szybko spakował się i wstawił przed Naczelnikiem. W nocy jechali furkami do Jaworzyny i zziębnięci i po nieprzespanej nocy ruszyli w górę Doliną Jaworowa. Pod ścianą byli o świcie 6 sierpnia. Tu M. Zaruski podzielił ratowników na grupy. W jednym zespole związani linią weszli w ścianę taternicy R. Kordys i A. Znamięcki, a w drugim K. Bachleda, S. Zdyb i M. Zaruski. 

Pogoda załamała się kompletnie. Ze ściany lały się strugi lodowatej wody. Po chwili wszyscy byli przemoczeni i zamarznięci. Pierwsi zrezygnowali i wycofali się R. Kordys i A. Znamięcki, a zespół drugi składający się z twardych ratowników wspinał się dalej, ale i oni po jakimś czasie opadli z sił. Skostniałe ręce odmawiały posłuszeństwa, nogi trudno było podnieść, popadli w stan odrętwienia i apatii. Głos S Szulakiewicza, leżącego na półce gdzieś wyżej dał się jeszcze słyszeć wśród wzrastającej ulewy. Klimek nie dał za wygraną, odwiązał się od liny i ruszył bardziej w prawo, pozostawiając do przeszukania partnerom lewą część ściany. Widzieli go jeszcze jak ukazał się na grzędzie skalnej i ręką wskazywał na grań Jaworowych, ale było to już jego pożegnanie z towarzyszami wyprawy, gdyż po chwili runął w dół z lawiną kamienną do żlebu opadającego z Wyżniej Ruwienkowej Przełęczy o czym M. Zaruski i S Zdyb wówczas nie wiedzieli. Wycofali się ze ściany by się ogrzać, wysuszyć i nabrać sił. Jeszcze dwa dni trwała akcja ratunkowa po S. Szulakiewicza i dopiero 8 sierpnia J. Lesiecki, M. Zaruski, J. Marusarz i W. Tylka dotarli to nieżyjącego już taternika, po czym przez kolejne dwa dni odbywał się transport jego zwłok ze ściany Małego Jaworowego Szczytu. Kiedy okazało się, że Klimek nie przeszedł na południową stronę Tatr, a także nie wrócił do Zakopanego, rozpoczęto poszukiwania. Ciało jego wypatrzono w żlebie dopiero 13 sierpnia, a po czterech dniach odbył się w Zakopanem pogrzeb.

Pamięć Klemensa Bachledy uwieczniono nazwami w Tatrach. Na wniosek czołowego wówczas taternika węgierskiego K. Jordana nadano już za życia Klimka nazwę przełęczy między Durnym Szczytem a Durną Turniczką – Klimkowa Przełęcz. Jego imieniem nazwano także jedną z turni w masywie Staroleśnego Szczytu. W pierwszą rocznicę pogrzebu Klimka członkowie Sekcji Turystycznej TT wzięli udział w uroczystości odsłonięcia pamiątkowej tablicy śp. Klimka Bachledy ufundowanej przez Akademicki Klub Turystyczny we Lwowie, a umieszczonej w Dolinie Jaworowej u stóp ściany, na której poniósł śmierć. Tablicę tę, którą projektował Wojciech Brzega przeniesiono później na Symboliczny Cmentarz pod Osterwą. W sierpniu 1948 roku, w 75 rocznicę PTT odsłonięto tablicę pamiątkową Klimka Bachledy na Dworcu Tatrzańskim przy ulicy Krupówki, obecnie siedzibie Zarządu Oddziału PTTK i Koła Przewodników Tatrzańskich. W roku 1954 obrał go sobie za patrona Zespół Regionalny Związku Podhalan w Zakopanem, który rozsławił jego imię swoimi występami w wielu krajach świata, a w setną rocznicę przewodnictwa tatrzańskiego został również patronem Koła Przewodników Tatrzańskich PTTK w Zakopanem.

80. rocznica śmierci Klimka przypadająca w tym miesiącu została upamiętniona między innymi wystawą zorganizowaną przez Muzeum Tatrzańskie, czynną w lipcu i sierpniu. Można na niej zobaczyć jak wyglądał najstarszy sprzęt taternicki, narty wykonane przez Klimka dla Kazimierza Przerwy-Tetmajera, oryginał podpisu pod przyrzeczeniem ratowniczym, zdjęcia i portrety "króla przewodników tatrzańskich".
Zarząd koła Przewodników Tatrzańskich zorganizował jednodniową wycieczkę w Tatry Słowackie. Grupa 28 przewodników przeszła ostatnim Klimkowym szlakiem – Doliną Jaworową pod Mały Jaworowy Szczyt, a następnie przez Jaworową Przełęcz do Doliny Staroleśnej i do Smokowca. Z grupy tej czterech uczestników z Naczelnikiem TOPR-u Piotrem Malinowskim na czele, wspinało się na Ostry Szczyt i Mały Ostry, a dziesięciu weszło na Jaworowy Szczyt 2424 m. Pozostali przewodnicy wspólnie z prezesem Janem Krupskim, Naczelnikiem Horskiej Służby Janem Haniaczykiem i dyrektorem TANAP-u udali się na Symboliczny Cmentarz pod Osterwą, gdzie przy tablicy Klimka złożyli wiązanki kwiatów, a kapela góralska zagrała Kimkową i Sabałową nutę.

Wieczorem w dniu 6 sierpnia odprawiona została Msza św. w intencji K. Bachledy przez przewodnika i ratownika księdza Szczepana Gacka, w starym kościółku przy ulicy Kościeliskiej.

Przy grobie Klimka odbyła się potem warta honorowa i składanie kwiatów. Wartę pełniły poczty sztandarowe Związku Podhalan z Franciszkiem Bachledą-Księdzularzem na czele i Koła Przewodników Tatrzańskich z prezesem Janem Krupskim. Na wtorkowych Posiadach w "Śwarnej" izba była przepełniona. Dr Witold H. Paryski przybliżył zebranym postać Klimka Bachledy, wskazując również na wiele nieścisłości w dotychczasowych publikacjach poświęconych Klimkowi. Część kapeli zespołu pod wodzą Bolesława Karpiela zagrała Klimkową nutę.

Apoloniusz Rajwa
 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
miejscowy turysta 2020-05-23 16:59:58
Postać - legenda. Prawdziwy Człowiek Gór.
Klimka nie ma, ale w TOPR ma wciąż godnych siebie następców, ludzi którzy idą "na każde wezwanie Naczelnika".
I to jest piękne.
Gorolka 2020-05-23 11:08:52
I to byli LUDZIE a my teroz - wiatrym podsyci - furgome jako nom pasuje
i jako nom kozom .
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, TAPETOWANIE, GŁADZIE, FARBY STRUKTURALNE I TYNKI DEKORACYJNE -
    Tel.: 601 793 866,
    WWW: www.FABRYKASTRUKTURY.pl
  • PRACA | dam
    Praca na zmywaku, Bukowina Tatrzańska. 14zł/h
    Tel.: 668414988
    E-mail: kontakt@schroniskosmakow.pl
  • PRACA | dam
    Sprzątanie restauracji, Bukowina Tatrzańska. 8-12, 14zł/h, praca stała.
    Tel.: 668414988
    E-mail: kontakt@schroniskosmakow.pl
  • KOMUNIKATY
    BAR RUMCAJS ZAPRASZA DO SPOŻYWANIA POSIŁKÓW NA MIEJSCU - Z ZACHOWANIEM OGRANICZEŃ WYNIKAJĄCYCH Z PRZEPISÓW. CZYNNY RÓWNIEŻ TARAS GÓRNY. OFERUJEMY DOWOZY - TEL. 661 119 112.
  • PRACA | dam
    Spółka POLSKIE TATRY S.A. zatrudni pracowników na stanowisko: - KELNERKA, - POKOJOWA z możliwością zakwaterowania. Tel. 1820 63730, e-mail: kadry@polskietatry.pl. Szczegółowe informacje na stronie:
    WWW: www.polskietatry.pl
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    TRAKTOR C-330, stan b. dobry. PRZYCZEPA SAMOZBIERAJĄCA. 605 378 277.
  • PRACA | dam
    MAŁY PENSJONAT W PORONINIE szuka PANI DO ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA, tel. 607 863 893
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MAZDA 5, serwisowane, zadbane, garażowane, r. 2008, diesel, stan bdb, oryginalna nawigacja z dotykowym ekranem, 2 komplety felg aluminiowych z oponami lato/zima, full opcja, 16.000 ZŁ -
    Tel.: 888 223 761.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ATRAKCYJNY DOM Z PŁAZÓW W GLICZAROWIE GÓRNYM -
    Tel.: 607 506 428
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    PENSJONAT w Kościelisku - DWA OBIEKTY -
    Tel.: 607 506 428
  • USŁUGI | budowlane
    KOMINKI, PARAPETY, SCHODY MARMUROWE, NAGROBKI. 601 958 378
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Działka budowlana nad Jez. Dobczyckim, Brzączowice Do sprzedania działka budowlana w Brzączowicach (gmina Dobczyce) , 30 km od Krakowa. Z działki rozpościera się widok na Zalew Dobczycki. Szerokość działki ok. 34 m, długość 72 . Wg. MPZP działka położona na terenie zabudowy mieszkaniowej i usługowej oraz terenie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej. Na działce prąd, gaz , woda i kanalizacja. Dojazd drogą asfaltową , ostanie 50 m drogą gminną nieurządzoną .
    Tel.: 508 380 383
  • USŁUGI | inne
    PROFESJONALNA WYCINKA - PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH. 691317098
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupię dom w Zakopanem
    Tel.: 604458153
  • RÓŻNE
    PRZYJMĘ GRUZ, ZIEMIĘ. 691 434 133.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Firma Norweska zatrudni w Oslo pomocników tynkarzy, stolarzy, malarzy, monterów rusztowań, blacharzy oraz młodych do przyuczenia w zawodzie. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 1-3 tygodni. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko kelnera/kelnerki do restauracji w Zakopanem 512351742
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko pomocy kuchennej do restauracji w Zakopanem 512351742
  • PRACA | dam
    Szukamy pracownika na stanowisko kucharza do restauracji w Zakopanem 512351742
2020-05-28 19:47 Nie porwano żadnej ośmiolatki 2020-05-28 19:05 Mój ból jest mniejszy od kasy 1 2020-05-28 18:20 Wsiadajcie, jedziemy na Antałówkę (WIDEO) 2020-05-28 18:00 Ani źdźbła nowej trawy 1 2020-05-28 17:30 25 kierowców z ciężką nogą i chudszym portfelem 2020-05-28 17:00 Z uśmiechem i humorem przeżyła 110 lat 2020-05-28 16:38 Zderzenie 3 aut - w tym busa 2020-05-28 16:15 Zaginiona. Gdzie jesteś córeczko? (WIDEO) 2 2020-05-28 15:32 Groźny wypadek w Klikuszowej 1 2020-05-28 15:00 Za przemoc w rodzinie do aresztu 4 2020-05-28 14:00 COS nowego 1 2020-05-28 13:30 Postojowe: sprawdź szczegóły przez internet 1 2020-05-28 13:00 Ulewy i gradobicie pod Giewontem 2020-05-28 12:32 Niełatwo na szlaku 2020-05-28 12:02 Wirtualny Dzień Dziecka 2020-05-28 11:00 Złodziej wieczorową porą 2020-05-28 10:00 Kto zabił? - to była straszna i okrutna zbrodnia 2020-05-28 09:30 Paliły się sadze 2020-05-28 08:52 Krupówki i nowy biznes w parku kulturowym 9 2020-05-28 08:00 Poranne przejaśnienia i to by było na tyle 2020-05-28 07:00 Zaginiona 2020-05-28 00:00 Wytwórnia Lodów Naturalnych - Dzień Dziecka 2020-05-27 22:02 Zwierzęta królowej Beskidów 1 2020-05-27 21:01 Budowa centrum narciarstwa zmierza do końca 1 2020-05-27 20:01 Rusza budowa kanalizacji 2020-05-27 19:02 Będzie kasa dla podwykonawców 1 2020-05-27 19:01 Prezenty dla rodziców od pary młodej. Sprawdzone pomysły i ślubne inspiracje 2020-05-27 18:10 Pijana nastolatka spowodowała kolizję 4 2020-05-27 17:30 Covid-19 w zakopiańskich domach 15 2020-05-27 16:29 Złodziejskie zakupy 2 2020-05-27 15:25 Mglisto i spokojnie nad Morskim Okiem (WIDEO) 2020-05-27 14:37 Koliba otwarta w połowie czerwca (WIDEO) 1 2020-05-27 13:30 Wodny plac popłynął 20 2020-05-27 12:24 Centrum Nowego Targu w rejestrze zabytków 3 2020-05-27 11:24 Od soboty bez maseczek na wolnym powietrzu 2 2020-05-27 11:20 30 lat temu 1 2020-05-27 11:00 Mc Donaldowi – stanowcze NIE! 2 2020-05-27 10:01 Nocny wypadek 2020-05-27 09:00 Zamiast progu będą mandaty 3 2020-05-27 08:00 Urzędu odmrażanie 1 2020-05-26 22:19 Zakopiańska kronika czasu pandemii (WIDEO) 2 2020-05-26 21:30 Ordnung karty praw rodziny 1 2020-05-26 20:19 Wciąż za mało nowotarżan wymienia kopciuchy 4 2020-05-26 19:03 Podhale pomaga Kuchni św. Brata Alberta (WIDEO) 2020-05-26 18:02 W COS-ie będzie jak na plaży 8 2020-05-26 17:00 Zmarł Wiktor Sowa 2020-05-26 15:51 Moja Mama w obiektywie - nagrody przyznane 2020-05-26 15:49 Lisięta wyłapane i wywiezione - lisica też ma być złapana (aktualizacja) 24 2020-05-26 15:00 Głos matki w brzmieniach synth-pop 2020-05-26 14:06 Zamkną Ludźmierską - korki gwarantowane
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Pożegnania

FILMY TP

Album TP