Reklama

2020-07-29 10:01:00

Reklama

Z archiwum Tygodnika

Tajemnica lotu 165 pod Zawoją

Reklama

Przebieg lotu pasażerskiego AN-24 z Warsza­wy do Krakowa z 2 kwietnia 1969 roku do dziś jest pełen tajemnic.

Świadek

Terenowy gazik jadqcy zakopianką, musiał się kilkakrotnie zatrzymywać. Śnieżne zadymki, zawieje momentami uniemożliwiały jazdę. Pasażer samo­chodu nie zdawał sobie sprawy, że w tym samym czasie stok pobliskiej góry stał się miejscem tragedii. Nie wiedział, że za kilka godzin sam będzie świad­kiem scen, które pozostaną na długo w pamięci. Nawet teraz, po trzydziestu latach z ogromną dokładnością wspomina najdrobniejsze szczegóły.

Przebieg lotu pasażerskiego AN-24 z Warsza­wy do Krakowa z 2 kwietnia 1969 roku do dziś jest pełen tajemnic. Nie wiadomo, dlaczego samolot się rozbił. Zagadką pozostaje, dlaczego stało się to tak daleko od linii kursu? Dlaczego na pokładzie było więcej pasażerów niż wynikało z listy pasażerów? Kto natrafił na tajemniczy napis wykonany szmin­ką na szybie samolotu? Wreszcie, czemu szczelnie zamknięte trumny ze zwłokami ofiar były odwożo­ne do rodzinnych stron w asyście żołnierzy, którzy mieli rozkaz powrotu dopiero wówczas, gdy trum­na spocznie w ziemi? Choć oficjalna wersja jako przyczynę wypadku podaje zboczenie z kursu spo­wodowane złymi warunkami atmosferycznymi, nie brak hipotez głoszących nawet, że AN-24 został ze­strzelony przez wojsko podczas próby ucieczki z kraju...

Nikt nie przeżył...

Około 19.00 do domu naczelnika Grupy Rab­czańskiej GOPR Władysława Mlekodaja, który do­jechał już z Zakopanego, zadzwonił telefon. Komen­dant straży pożarnej zawiadomił, że w okolicy Za­woi rozbił się samolot. Trudno dotrzeć na miejsce katastrofy, potrzebna będzie pomoc ratowników. - Już od Juszczyna trudno było przejechać - wspomina były naczelnik GOPR. - Karetki, wozy strażackie, samochody milicji i wojska. Dojechali­śmy do przysiółka Pod Police. W leśniczówce był jakiś major milicji i wysoki rangą wojskowy. Do­wiedzieliśmy się, że milicjanci już byli na miejscu wypadku. Nikt z pasażerów samolotu nie przeżył. Teren jest zabezpieczony, warunki są trudne, bar­dzo dużo śniegu. Trzeba będzie transportować zwło­ki na dół. Mimo że już było ciemno, poszliśmy zoba­czyć miejsce katastrofy. Idąc pod górę, spotkaliśmy ekipę z rabczańskiego pogotowia. Powiedzieli, że nie doszli na miejsce, bo zawrócił ich patrol milicji. Nas przepuścili. Wiele nie zobaczyliśmy, rozejrzeli­śmy się tylko jak zorganizować transport i wrócili­śmy.

Nazajutrz ekipa goprowców z grupy rabczań­skiej, tatrzańskiej, a później również beskidzkiej, wyruszyły na stok Policy. Mimo że widok ludzkich zwłok nie był niczym nowym dla doświadczonego ratownika - to, co zobaczyli, było wstrząsające. Na­wet teraz, po latach głos starszego człowieka mo­mentami się załamuje. Każdy najdrobniejszy szcze­gół dokładnie utkwił mu w pamięci, prosi jednak, by nie eksponować tak bardzo ogromu grozy, ja­kiego był świadkiem. - W nocy padał śnieg, więc gdy rano przyszliśmy, to już nie było tak przeraża­jąco „różowo" od krwi - kontynuuje Władysław Mlekodaj. - Były tam stuletnie jodły pościnane w połowie przez spadający samolot. Na jednej z nich, na wysokości około sześciu metrów sterczał ułama­ny konar. Na nim nabity wisiał pilot razem z fote­lem. Później dopiero saperzy ścięli drzewo i można było zabrać zwłoki. Jedynym widocznym fragmen­tem samolotu był ogon ze statecznikami. Na całej przestrzeni widać było rozrzuconą odzież i fragmen­ty ludzkich ciał. Dostaliśmy takie bloki sytuacyjne, gdzie zaznaczaliśmy to, co znaleźliśmy. Nieraz spód śniegu wystawała ręka, chwyciło się ją, by wycią­gnąć ciało, a tu okazywało się, że nic dalej nie ma... Wszystkie ofiary miały wyrwane nad potylicą czasz­ki. To podobno od nagłej dekompresji. Podobnie było ze strzępami ubrania, które pozostały na cia­łach. Najstraszniejsze były jednak rozrzucone dzie­cięce zabawki, książeczki, zeszyty...

Ofiary „na gapę”

Identyfikacja ciał odbywała się raczej na pod­stawie znalezionych dokumentów, gdyż ciała były zbyt mocno zdeformowane. Dopiero podczas roz­poznawania okazało się, że pasażerów jest więcej niż nazwisk widniejących na liście. Jednym z ga­powiczów okazał się pilot wracający z badań w War­szawie. Być może kolega wziął go na pokład, by „podrzucić” do Krakowa. Kim byli pozostali do­datkowi pasażerowie? - Zabieraliśmy dowody osobiste, jakieś inne dokumenty, książeczki, ale nie wiadomo było do końca do kogo należały, bo zwłoki trudno było rozpoznać - mówi były naczelnik. - Na­trafiliśmy na taką - na owe czasy - bardzo porząd­ną aktówkę z przyczepioną wizytówką - Piotr Le­wiński, Minister Komunikacji. Prokurator, który szedł za nami, bardzo się tym zainteresował. Póź­niej okazało się, że w samolocie nie leciał minister, tylko jego wnuk.

Po wstępnej penetracji terenu ratownicy musieli zająć się transportem zwłok na dół. Początkowo wojsko chciało to przeprowadzić samodzielnie, lecz zaraz okazało się, że w nieodpowiednim obuwiu śli­zgają się w trudnym terenie. Pozostało im jedynie pomagać goprowcom przy opuszczaniu akii na li­nach, opierając się o drzewa. - Braliśmy przeważ­nie dwa ciała na akię - wspomina przebieg akcji Władysław Mlekodaj. - To duży ciężar. Trzeba było zwieść je około siedmiu kilometrów w dół. Tam była wstępna identyfikacja - na miejscu byli lekarze me­dycyny sądowej. Przedstawialiśmy krótkie notatki, co znaleźliśmy przy ofierze. Początkowo było łatwiej, gdy były w miarę całe zwłoki. Na drugi dzień na końcu zwoziliśmy same nogi, ręce, głowy... Później zwłoki składane były do trumny, lutowane i wywo­żone w asyście dwóch żołnierzy do miejsca zamiesz­kania. Mieli oni rozkaz czuwać przy trumnach aż do samego pogrzebu.

Legendy i hieny

Różne legendy krążą do dziś o znalezionych funtach, dolarach. Mówiło się o zamożnej rodzinie żydowskiej, chcącej uciec do Austrii po wydarze­niach 1968 roku. Inni przypuszczają, że ludzie, któ­rzy chcieli uciekać za granicę, brali ze sobą to, co najcenniejsze, stąd ci, którzy byli pierwsi na miej­scu katastrofy, mogli znaleźć wiele... - Wiadomo, że zawsze w takich sytuacjach róż­ne pogłoski się rozchodzą - uważa naczelnik. - Zwy­kle pojawiają się różne „hieny". Myśmy na żadne wartościowe rzeczy nie natrafili. Za to znaleźliśmy ślad po jednej kradzieży. Widziałem spod śniegu wy­stające palce kobiecej ręki, wyraźny był manicure. Delikatnie pociągnąłem. To była sama lewa ręka. Na niej był wyraźny odcisk po branzoletce czy ze­garku. Został skradziony. Gdyby w czasie katastro­fy został zerwany, nie byłoby takiego wklęśnięcia. Tu był wyraźny odcisk, czyli zostało to zdjęte po śmierci. Kto to zrobił? Jestem przekonany, że śnieg, który w nocy pokrył wszystko, zatarł ślady wszel­kich nielegalnych penetracji. Stąd się brały pogło­ski o tysiącach dolarów.

Jaka jest prawda?

Zwykle tak jest, że im bardziej próbuje się ukryć fakty, tym więcej różnych wersji się pojawia. ów­czesnej władzy nie zależało na nagłośnieniu całej historii. Oficjalny komunikat również budzi wiele wątpliwości. Czy jednak teraz, po trzydziestu latach istnieje możliwość dotarcia do świadków i kolej­nych faktów, które rzuciłyby światło na całą histo­rię? - Akcja skończyła się w Wielki Piątek - mówi Władysław Mlekodaj. - W Jordanowie wstąpiliśmy do restauracji, by wreszcie zjeść coś gorącego. Tam byli prokuratorzy, dowódcy. Jeden z nich przyszedł i powiedział, że ilość ofiar była znacznie większa niż wynikałoby to z listy pasażerów. Powiedział, że będzie dochodzenie, ktoś poleci ze stołka. Czy pole­ciał? - nie wiem. Po półtora roku dochodzeń ofi­cjalny komunikat głosił, że przyczyną katastrofy był błąd nawigacyjny. Jaka była faktyczna przyczyna? Na zdrowy rozum - jak można się pomylić o 1/3 trasy! Przecież oni zboczyli o 80 km z trasy, która liczyła ponad 200 km! Nie bardzo wierzę, że samo­lot mógł być zestrzelony. Tu było widać wyraźnie., że pilot w ostatniej chwili położył samolot w skręt, ale nie zmieścił się. Kotlina była za wąska. Rozbił się około 30 metrów od szczytu! On szedł tak nisko. Że nie namierzyli go radarami w Krakowie. To by potwierdzało, że samolot był porwany czy też pilot sam uciekał. Najmniej, według mnie prawdopodob­ne było zestrzelenie. W tej okolicy nie było jedno­stek rakietowych - najbliższa na Słowacji, po drugiej stronie Pienin.

Ślad szminki

Po wszystkim jeszcze kilka razy byłem przesłu­chiwany - kontynuuje. - Za każdym razem proku­rator pytał mnie, co zauważyłem charakterystycz­nego. Pytał, czy nie zauważyliśmy ręki damskiej ze szminką, która miała coś pisać na szybie okienka w samolocie... My nie widzieliśmy nic takiego, a i on się nie uzewnętrzniał, co tam mogło być napisane i czy rzeczywiście było...

Sens istnienia...

Mężczyzna siedzi zapatrzony w okno, jakby jeszcze raz oglądał miejsce katastrofy. Powoli od­pala kolejnego papierosa. Mówi głosem opanowa­nym, spokojnym, w którym jednak od czasu do cza­su daje się czuć drżenie. Opowiadając całą historię, raczej stara się unikać drastycznych scen, taniej sen­sacji, doszukiwania się dodatkowych podtekstów całej historii. Zastanawia się wreszcie nad ludzkim życiem, sensem istnienia, pogoni za karierą, bogac­twem. - To wraca - zwierza się Stanisław Mlekodaj. - Takiej ilości zwłok i tak makabrycznie okaleczonych nie widziałem. Choć widziałem wiele wypadków w GOPR-ze i w kopalni, ale to wszystko miało inny wymiar. Dla mnie osobiście najbardziej wzruszają­cy był dziecięcy zeszyt. Dziewczynka z drugiej, może trzeciej klasy napisała „cieszę się, że lecę do babci samolotem, pierwszy raz w życiu". Zapewne napi­sała to już w samolocie, może tuż przed katastrofą...

- Czy to miało wpływ na moje dalsze życie? Za­wsze jest jakaś refleksja nad ludzkim życiem, prze­mijaniem. Sensem pogoni za dobrami, dobrobytem - tu jeden moment i nie ma nic... Takie nagroma­dzenie robi wrażenie. Spotykałem się z twierdzeniem, że ratownicy czy lekarze tracą wrażliwość. Według mnie, ona raczej się pogłębia i zmienia spojrzenie na doczesność. Czy warto o to wszystko lak zabie­gać...

Józef Figura
Tygodnik Podhalański nr 15/99 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Emil 2020-07-29 14:37:21
Gilu, nie przejmuj się ciemnota nic nie widzi obudzą się ale będzie za późno, truja nas z każdej strony, co to za pogoda szare niebo, nie pada duchota itp to celowe zakrywanie promieni słonecznych, brak niebieskiego nieba źle odczucia depresja, ładne niebo to i człowiek ma siłę do życia ale w tym nie chodzi o to by ludziom pomoc, Depopulacja to jest cel, jest nas już za dużo, proste, pozdrawiam fanów Chemtrails
Antenka 2020-07-29 13:10:40
Szanowna Redakcjo,
Kilka lat temu temat ten poruszaliśmy również na naszym blogu. Poniżej podaję linki do poświęconych tematowi wpisów:
https://ratownictwogorskie.eu/tajemnicza-akcja-ratunkowa/
https://ratownictwogorskie.eu/tajemniczej-akcji-ratunkowej-ciag-dalszy/
https://ratownictwogorskie.eu/tajemnicza-akcja-ratunkowa-odnaleziona-fotografia/
https://ratownictwogorskie.eu/tajemnicza-akcja-ratunkowa-odnalezione-fotografie/

Link https://ratownictwogorskie.eu/tajemniczej-akcji-ratunkowej-ciag-dalszy/ prowadzi do szczegółowego opisu prowadzonej wówczas akcji ratunkowej. Autorem jest ówczesny Naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR ? ś.p. Marian Tadeusz Bielecki.
Z górskim pozdrowieniem
Sekretarz Redakcji blogu i kwartalnika
?Ratownictwo Górskie?
Pramien 2020-07-29 12:33:17
@ GIl - To nie jest tak, że nic nie możesz z tym zrobić. Możesz np. pójść do szkoły a jeśli jest już za późno, to przynajmniej do psychologa.
Elen 2020-07-29 12:06:08
@Gil Ty to masz bujną wyobraźnię :D 10lat pracowałem na lotnisku i czegoś takiego jeszcze nie słyszałem
Gil 2020-07-29 11:12:52
Zastanawiam sie dlaczego nikt nie porusza tematu zanieczyszczeń, ktore pojawiaja sie nad naszymi głowami. Samoloty spalaja tony paliwa, a co rozsypuje sie z samolotów jest tematem tabu. Poczatkowo mowili, ze to walka z efektem cieplarnianym ale sypia to w zimie i w mrozy. Rozsypuja pyły sproszkowanych metali wprost na nasze głowy, a my nic z tym zrobić nie możemy. Nic...
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    2 MASZYNY STOLARSKIE: HEBLARKO-STRUGARKĘ PIŁĘ i WIERTNICĘ, cena 2350 - 500 304 797
    Tel.: 500 304 797
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ASYSTENTKĘ STOMATOLOGICZNĄ/HIGIENISTKĘ - Zakopane - 604 232 488.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ POMOC KUCHENNĄ/SPRZĄTANIE POKOI na wakacje - Zakopane, Jaszczurówka - 601504486
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    PENSJONAT w Kościelisku - DWA OBIEKTY - Tel. 607 506 428
  • PRACA | dam
    Cech Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Zakopanem poszukuje OSOBY DO DZIAŁU KSIĘGOWO-KADROWEGO. Od kandydatów oczekujemy: 1. doświadczenia zawodowego w zakresie zagadnień kadrowo-księgowych, 2. wykształcenia min. średniego, 3. rzetelności, skrupulatności oraz dobrej organizacji własnej pracy. Aplikacje prosimy przesyłać do dnia 31 sierpnia 2020 r. na adres e-mail:dyrektor@cechzakopane.pl
    E-mail: dyrektor@cechzakopane.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Samodzielny LOKAL UŻYTKOWY o pow. 25 m2 z przeznaczeniem na hurtownię, magazyn, zakład usługowy - ul. Gimnazjalna, Zakopane, tel. 501682696.
  • USŁUGI | budowlane
    Łazienki Kuchnie płytki instalacje montaż. 602839607
    Tel.: 602839607
  • PRACA | dam
    PENSJONAT "Willa Park" W CENTRUM ZAKOPANEGO ZATRUDNI PRACOWNIKA DO PRZYGOTOWYWANIA ŚNIADAŃ ORAZ SPRZĄTANIA POKOI. Kontakt: 509170212
  • PRACA | dam
    PENSJONAT "Willa Park" W ZAKOPANEM ZATRUDNI: KIEROWNIKA RECEPCJI/RECEPCJONISTĘ. Kontakt: 509170212
  • USŁUGI | inne
    DEZYNFEKCJA POMIESZCZEŃ, CERTYFIKOWANA, METODĄ FUMIGACJI. TANIO! 500 086003
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Sprzedam cieliczkę rasy Jersey. 880145487
    Tel.: 880145487
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, TAPETOWANIE, GŁADZIE, FARBY STRUKTURALNE I TYNKI DEKORACYJNE - Tel. 601 793 866, www.FABRYKASTRUKTURY.pl
    WWW: www.FABRYKASTRUKTURY.pl
  • PRACA | dam
    Restauracja Schronisko Smaków Magda Gessler w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni kucharza z doświadczeniem..kontakt@schroniskosmakow.pl 509825332
    Tel.: 509825332
    E-mail: kontakt@schroniskosmakow.pl
  • PRACA | dam
    Biuro Księgowe AUDITPLUS zatrudni do biura w Zakopanem: - SAMODZIELNYCH KSIĘGOWYCH - pełna księgowość i KPiR - wymagane doświadczenie; - SPECJALISTÓW ds. kadr i płac - wymagane doświadczenie; Zadaniem zatrudnionych osób będzie obsługa księgowa prestiżowych klientów firmy przy współpracy z pozostałymi członkami zespołu i pracownikami klientów a także z doradcą podatkowym i biegłym rewidentem. Oferujemy: umowę o pracę w pełnym wymiarze, atrakcyjne zarobki, pracę od poniedziałku do piątku w firmie księgowej działającej na rynku ogólnopolskim i dobrą atmosferę w młodym, dynamicznym, kilkunastoosobowym zespole, szkolenia i wyjątkową szansę rozwoju osobistego. Wymagamy: zaangażowania w zlecone obowiązki i absolutnej dyskrecji Zgłoszenia proszę składać przesyłać na: praca@auditplus.pl
    E-mail: praca@auditplus.pl
  • PRACA | dam
    FIRMA NAWIĄŻE WSPÓŁPRACĘ W NOWYM TARGU Z: FRYZJERAMI, KOSMETYCZKAMI, MANICURZYSTKAMI, MASAŻYSTAMI I REHABILITANTAMI - DO OTWARCIA WSPÓLNEGO SALONU. 608806408
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo - wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy w Zakopanem KUCHARKI, POMOC KUCHENNĄ, BUFETOWE. Atrakcyjna płaca. Tel. 502271486.
  • PRACA | dam
    Skicontrol H.Martinczak.s.k.a. (Białka Tatrzańska) przedstawiciel na Polskę SKIDATA AG, zatrudni osobę na stanowisko: SERWISANT Oferujemy: umowę o pracę, niezbędne szkolenia, możliwość rozwoju zawodowego. Wymagania: znajomość rozwiązań IT, wykształcenie techniczne, znajomość języka angielskiego, czynne prawo jazdy kat.B. Główne obowiązki: instalacja i serwis systemów kontroli dostępu; utrzymanie sieci teleinformatycznych Klienta; prowadzenie dokumentacji technicznej i serwisowej. CV prosimy przesyłać na adres praca@skicontrol.pl Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Skicontrol H.Martinczak S.K.A. z siedzibą w Białce Tatrzańskiej przy ul. Środkowa 178 a. Pełną informację dot. RODO administrator prześle na e-mail.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    DREWNIANE GÓRALSKIE DOMKI - DO PRZENIESIENIA - 668115397
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602 Tel.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    VIDEO - TRANSMISJA NA ŻYWO IMPREZ OKOLICZNOŚCIOWYCH (ŚLUBÓW, KOMUNII, POGRZEBÓW, itp.) - Tel. 605 670 650
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko kelnera/kelnerki do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko pomocy kuchennej do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracownika na stanowisko kucharza do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
2020-08-12 13:08 Wypadek na Rysach 2020-08-12 13:00 Mętna woda w Foluszowym Potoku 2020-08-12 12:45 Bilety na Moc Gór Festiwal z 20-procentowym rabatem dla Czytelników TP 2020-08-12 12:15 Nocny wypadek w Maruszynie 2020-08-12 11:30 Ponownie dużo zakażeń w Polsce 2020-08-12 10:59 Rekord zakażeń w powiecie nowotarskim 1 2020-08-12 10:45 Jedna z największych inwestycji w gminie prawie gotowa 2020-08-12 10:00 Jasiek z Gorców to był człowiek - instytucja 2020-08-12 09:00 Wizja nowej hali lodowej z szansą na realizację 1 2020-08-12 08:00 Remontowany nowotarski MOK rośnie w oczach 2020-08-11 21:45 Psy pod Zawratem - kto im pomoże (WIDEO) 5 2020-08-11 21:17 Kto widział Riko? 2020-08-11 21:00 Martyna Kasprzycka wygrała II etap festiwalu Pamiętajmy o Osieckiej 1 2020-08-11 19:30 Wieczorne widoki z Wielkiego Kopieńca (WIDEO LIVE) 2020-08-11 19:00 Na rowerze po zapachy 2020-08-11 18:30 Na harfie i gitarze (WIDEO) 2020-08-11 18:18 Pracownik urzędu skierowany na test 2020-08-11 17:30 Budujemy dom Świderkom - czas szalunków 2020-08-11 16:40 Wypadek w Dolinie Roztoki 2020-08-11 16:30 Seniorzy chowają się w cieniu 2020-08-11 16:28 Wypadek na zakopiance 1 2020-08-11 15:46 Hala nowotarskiego lodowiska zamknięta - trwa dezynfekcja 2020-08-11 15:15 Śladami Anny Przemyskiej 2020-08-11 14:30 Niedziela na rauszu 2020-08-11 14:15 Koncert połączony z projekcją filmu 1 2020-08-11 13:45 Covid w zakładzie Wojasa 2 2020-08-11 13:30 Ek(O)chotnica 2020-08-11 12:30 Mężczyzna, który w sobotę zginął pod Ostrym Szczytem to Polak 2020-08-11 12:00 17 nowych zakażeń w powiecie nowotarskim 3 2020-08-11 11:30 Dziś nad Tatrami i Zakopanem sporo chmur 2020-08-11 10:50 Czekając na kolejkę (WIDEO) 2020-08-11 10:00 Niedokończone życie Wandy Rutkiewicz 2020-08-11 09:32 Na ekranie dobre komedie. Mamy bilety dla czytelników 2020-08-11 09:01 Neurologia zamknięta - zakażony ordynator 1 2020-08-11 08:55 Ryzykowne parkowanie 10 2020-08-11 08:09 Nocne rozruchy na Białorusi (wideo) 5 2020-08-11 00:27 Pożar w Długopolu (Zdjęcia) 2020-08-10 21:37 Wieża z pieczątką 2020-08-10 21:00 Skansen różnorodności 2020-08-10 20:30 We wtorek msza w 26. rocznicę tragicznej śmierci ratowników i pilotów 2020-08-10 20:05 Ogródki jak marzenie 2020-08-10 19:30 Pielgrzymka rowerowa dotarła na Hel 2020-08-10 18:45 Pięć mandatów dla romskiej orkiestry 21 2020-08-10 18:15 Białorusini już się nie zatrzymają na czerwonym świetle 4 2020-08-10 17:44 Żmija w kuchni, no prawie żmija… 2020-08-10 17:00 Ewakuacja turystki ze Żlebu Kulczyńskiego (WIDEO) 2020-08-10 16:44 Zakopiański Festiwal Literacki 2020-08-10 16:16 Mecenat Małopolski rozstrzygnięty 2020-08-10 15:30 Opryski wstrzymane - pszczoły uratowane 2 2020-08-10 14:45 Strażacy z Gliczarowa Górnego budują dom Świderkom 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2020-08-12 12:46 1. Witam. Mam od jutra zarezerwowany kilkudniowy pobyt wypoczynkowy w Nowym Targu. Czy może ktoś napisać ile jutro musiało by być zachorowań aby powiat nowotarski został objęty czerwoną strefą? 2020-08-12 10:56 2. Ci pseudomuzykanci to koszmar. Stoją w tym samym miejscu i wydzierają się tak, że nie można myśli skupić, nie można pracować, nie można odpoczywać. Przy tym nie tylko brzdękają na gitarach ale i walą w wielkie pudło rezonansowe zastępujące perkusję. I tak od południa do wieczora. Mieszkańcy ul. Krupówki i ci, którzy tam pracują. wielokrotnie zgłaszali i w Straży Miejskiej i Komendzie Powiatowej Policji popełnianie przez nich wykroczenia z art. 51 KW. Ale to zabawa z kotka i myszkę. Jak podjeżdżał patrol to oni chowali się za krzewami na klombach, albo rozchodzili się na cztery strony świata, by po chwili znowu się gromadzić i jeszcze głośniej wydzierać. Oj, w Zakopanem nie ma szeryfa. Ten co jest, to tylko atrapa. A atrapy (czytaj stracha) nawet już wróble się nie boją a co dopiero Słowaccy Romowie. 2020-08-12 10:20 3. Beata tam pójdzie. 2020-08-12 10:00 4. Czy wybrany przez urząd teren nie znajduje się w obszarze zalewowym? 2020-08-12 08:32 5. Poszły za turystami co jeść dawali, czekają na dokładkę 2020-08-12 08:29 6. podziękować tym co wchodzą z psami do tpn 2020-08-12 05:34 7. A jak się mają lisy z Nowego Targu? Wydaje mi się że psy do lasu i parku narodowego wprowadzać niewolno. 2020-08-11 22:38 8. Najlepiej czekać aż stanie się tragedia,te psy to ogromne zagrożenie dla nich samych, ale przede wszystkim dla ludzi......o tym mówi się od kilku dni.....czy służby wreszcie się obudzą.....koszmar 2020-08-11 22:03 9. Chyba wysłanie na przymusowy urlop w tym przypadku nie końca jest zgodne z kodeksem pracy 2020-08-11 21:45 10. Brawo Martynka!
2020-08-08 20:35 1. Wierćcie wierćcie. Nie ma to jak dobry PR. Bo póki co nie widzę, żeby na celu była ekologia. 2020-08-02 11:10 2. Rekonstrukcja nieco zafałszowana. W godzinie W ledwie co 20 powstaniec miał jakąkolwiek broń. 2020-07-29 14:50 3. Piękne miejsce i coraz bardziej popularne. A jeszcze 10-15 lat temu zwykle było tam pustawo nawet przy pięknej pogodzie. 2020-07-04 14:02 4. Jest i nasz Zacharko! Parcie ma chłopina na szkło nieopisane; lata 70 - 80 PZPR; później Solidarność; Loża Masońska Zamoyskiego i teraz PiS... 2020-07-04 13:24 5. Czemu on tego pedofila ułaskawił? Czemu tak opieszale działają z pedofilia kościelną? Czy mają w tym jakiś interes? 2020-07-03 23:52 6. to głosuj na tego,co go ta od olimpiady do JPIi porównała,będziesz miała i ośmiorniczki i ..... 2020-06-30 22:12 7. jakos tak nie widze ani dystansu, ani maseczek - jak to tak naprawde z tym wirusem jest? ja musze utrzymywac dystans spoleczny, kaganiec na ryj zakladac, a wladza nic nie musi... pad w towarzystwie zupelnie obcych osob na wyciagniecie reki, bez maski - jemu wolno, a normalnemu czlowiekowi nie??? no chyba ze ci ludzie to jego rodzina razem z nim mieszkajaca. 2020-06-24 23:02 8. Zakopane wita patriotę i wielkiego człowieka. U nas w Zakopanym wartości religijne są na pierwszym miejscu.Wspaniały człowiek. 2020-06-24 00:18 9. Z Poronina..... Gdyby to Lenin przyjechał to przyjabys go z szacunkiem ???????? 2020-06-23 22:53 10. Nie chcę takiego prezydenta na kolejnych 5 lat. Jestem zażenowana gdy oglądam jego wystąpienia na forum europejskim. Miał szansę jak nikt inny przez te lata zrobić coś pożytecznego dla Polski. Miał cały rząd partyjnych koleżków! Został pan- panie Duda jednostronnie wykorzystany przez Jarosława. Zdaje pan sobie z tego sprawę? Użył pana do swych celów! Za miesiąc po II turze nawet panu ręki nie poda- co i teraz robi z dużą niechęcią! Szymon Hołownia ma mój głos!!!!
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania

Album TP